Musical, który nie bierze jeńców

numer 1621 - 12.01.2017 ▶ Gospodarka

KINO Dzień po tym, jak okrzyknięty filmowym arcydziełem musical z Ryanem Goslingiem i Emmą Stone został uhonorowany siedmioma Złotymi Globami, ogłoszone we wtorek nominacje do 70. edycji brytyjskich nagród BAFTA nie pozostawiły złudzeń – ich faworytem również jest „La La Land”, który zostawia konkurencyjne tytuły daleko w tyle.

Musical w reżyserii Damiena Chazelle’a, twórcy obsypanego nagrodami „Whiplash”, zalicza kolejne festiwale, wynosząc z nich coraz to nowe trofea i bez pardonu wyprzedzając resztę kandydatów. Ledwie ochłonęliśmy po emocjach zafundowanych przez niedzielne rozdanie Złotych Globów (przypomnijmy, że film zgarnął nagrody we wszystkich kategoriach, w których był nominowany, a ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 1976 r., gdy triumfował „Lot nad kukułczym gniazdem”), a „La La Land” zdobywa kolejne laury. We wtorek w Londynie ogłoszono nominacje do prestiżowej nagrody filmowej BAFTA – także i tym razem najwięcej nominacji powędrowało do dzieła Chazelle’a. To dobra prognoza dla zbliżających się Oscarów, ale o tym, do kogo powędrują nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej, dowiemy się dopiero 22 lutego, czyli tydzień po rozdaniu nagród BAFTA w londyńskim Royal Opera House. Musical z Emmą Stone i Ryanem Goslingiem – duetu znanego chociażby z „Kocha, lubi, szanuje” – to słodko-gorzka opowieść o miłości, drodze do realizacji zawodowych marzeń, a także o życiowych priorytetach. „La La Land” trafi do polskich kin już w następny piątek, 20 stycznia i wszystko wskazuje na to, że jest to tytuł, który po prostu trzeba zobaczyć.



 

Autor: Magdalena Jakoniuk

Powrót

© FORUM S.A