Opozycja musi nauczyć się przegrywać

numer 1621 - 12.01.2017 ▶ Wywiad

WYWIAD Z ADAMEM BOROWSKIM, legendą opozycji antykomunistycznej w PRL-u, rozmawia JAN PRZEMYŁSKI

Dzisiejsza opozycja nie ma racjonalnych argumentów na poparcie swoich działań, dlatego też sięga po przemoc. Widzimy ją na ulicach, w Sejmie i trzeba wprost powiedzieć, że to jest zwyczajna agresja wobec legalnej władzy i wobec demokracji – powiedział  „Codziennej” Adam Borowski.

Był Pan członkiem „S”, organizował jej podziemne struktury, jak i strajki przeciwko władzy. Zapłatą za walkę o wolną Polskę było pozbawienie wolności. Jak Pan wspomina tamte czasy?

Przede wszystkim chciałbym zaznaczyć, że ja nie czuję się legendą czy jakąś ikoną opozycji. Robiłem to, co uważałem za słuszne, i nie byłem sam. Były nas tysiące, a dzisiaj mówi się niestety tylko o garstce. Jeżeli chodzi o wspomnienia z tamtych lat, to najlepszym komentarzem będą słowa Zbigniewa Herberta, który napisał: „To wcale nie wymagało wielkiego charakteru / nasza odmowa niezgoda i upór / mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi / lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku”.

Ostatnich kilka tygodni to czas wyjątkowo burzliwy w polskiej polityce. Jak Pan ocenia działania rządu i opozycji?

Jeżeli chodzi o obecną władzę, to wiele lat czekałem na prawicowy rząd

Pozostało 50% treści.

Wykup prenumeratę Powrót

© FORUM S.A