​Rozwód już za tydzień

numer 1679 - 21.03.2017 ▶ Świat

WIELKA BRYTANIA Premier Theresa May udała się na spotkanie z walijskim rządem i lokalnymi przedsiębiorcami, z którymi rozmawiała o warunkach wyjścia kraju z Unii Europejskiej. Zgodnie z zapowiedzią szefowej rządu w Londynie do wszczęcia procedury zostało 8 dni.

Wczoraj premier Wielkiej Brytanii Theresa May rozpoczęła serię wizyt w poszczególnych księstwach Zjednoczonego Królestwa, których celem jest rozmowa i indywidualne konsultacje z każdym regionem przed uruchomieniem 50 artykułu traktatu lizbońskiego dotyczącego wyjścia z Unii Europejskiej. Jednocześnie premier zapowiedziała, że procedura brexitu ruszy 29 marca br.

– Od pierwszego dnia mojej pracy jasno opowiadałam się za zacieśnieniem relacji pomiędzy księstwami i utrzymaniem naszej cennej współpracy – oświadczyła May przed wyjazdem do regionów. – Jednocześnie zawsze zaznaczałam, że przy wprowadzeniu procedury opuszczenia UE zobowiązuję się do wynegocjowania warunków korzystnych dla całego Zjednoczonego Królestwa – dodała szefowa brytyjskiego rządu.

Jako pierwsi premier Wielkiej Brytanii podjęli Walijczycy. May wyraziła nadzieję na owocne spotkanie z premierem księstwa Carwynem

Jonesem oraz lokalnymi przedsiębiorcami. – Nasz plan zakłada wzmocnienie Zjednoczonego Królestwa i lepsze kontrakty dla obywateli pracujących na terenie Walii i całego kraju – oświadczyła May na krótko przed wizytą.

Po pobycie w Walii May uda się do Irlandii Północnej oraz Szkocji. W Edynburgu brytyjska premier spotka się ze szkocką premier Nicolą Sturgeon, która wnosi o ponowne przeprowadzenie referendum ws. wyjścia Szkocji z Wielkiej Brytanii. W niedzielnym wywiadzie na antenie programu „Skye News’s Sophy Ridge” stwierdziła, że po podjęciu decyzji o odseparowaniu się od Zjednoczonego Królestwa na drodze referendum, Szkocja, już jako niepodległe państwo, zamierza dołączyć do europejskiej wspólnoty. – Jeśli Szkocja ponownie będzie chciała dołączyć do UE, może liczyć na ciepłe przyjęcie – stwierdziła Sturgeon.

Jednocześnie Sturgeon poinformowała, że jest skora do późniejszego przeprowadzenia referendum, jednak zastrzegła, że jego data nie będzie zależała wyłącznie od woli Downing Street. Początkowo szkockie władze mówiły o przeprowadzeniu referendum w 2018 r., jednak na antenie ITV’s Peston w niedzielę Sturgeon stwierdziła, że istnieje możliwość odłożenia go do 2019 r. – Jeśli premier May zaproponuje przeprowadzenie referendum wiosną 2019 r. lub trochę później, będziemy mogli się porozumieć – stwierdziła Sturgeon.

(jk)

 

Powrót

© FORUM S.A