Wazeliniarze

numer 1679 - 21.03.2017 ▶ Temat Dnia

Okładka tygodnika „Gazeta Polska” przeraziła żurnalistów z Towarzystwa Dziennikarskiego do tego stopnia, że postanowili ukorzyć się przed Niemcami. Aby ułatwić im naprawę relacji z ich niemieckimi kolegami, uruchamiamy specjalną akcję. – Zachęcam, by Towarzystwu Dziennikarskiemu wysyłać duże ilości wazeliny – mówi Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny tygodnika „Gazeta Polska”.

Towarzystwo Dziennikarskie rozpoczęło akcję przepraszania Niemców, nie tylko za publikację okładki „Gazety Polskiej”, lecz także za działalność naszych dziadków w AK, ojców w Powstaniu Warszawskim i za dzieci z Wrześni. Musimy im pomóc, bo takie podlizywanie się, wpychanie się Niemcom bez wazeliny może być szkodliwe – mówi Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”. Proponuje: – Kupujmy wazelinę i wysyłajmy ją tuzom „naszego” dziennikarstwa.

Adresy drukujemy poniżej. To niewielka inwestycja. Na portalu aukcyjnym znajdziemy wazelinę już od 2 zł za opakowanie, 3,9 zł kosztuje specjalna wazelina przeznaczona dla lizusów.

Nasza akcja to odpowiedź na list otwarty, który Towarzystwo Dziennikarskie wysłało do dziennikarzy niemieckich i tamtejszej opinii publicznej. „Drodzy Przyjaciele, budowane od lat partnerstwo i przyjaźń polsko-niemiecka są dziś zagrożone przez falę kłamliwej i agresywnej propagandy antyniemieckiej, zainicjowanej przez polskie władze i przywodzącej na myśl komunistyczną propagandę lat 60.” – piszą w liście przedstawiciele Towarzystwa Dziennikarskiego.

Twierdzą, że trwa nagonka na Niemców. Przykładem mają być m.in. „obraźliwe fotomontaże przedstawiające niemieckich przywódców i liderów Unii Europejskiej w mundurach Wehrmachtu w scenerii z czasów II wojny światowej”. Według autorów listu nadużyciem jest również mówienie o repolonizacji mediów. „My, sygnatariusze tego listu, jesteśmy dziennikarzami, publicystami i redaktorami mediów przywiązanych do idei demokracji i państwa prawa. Podziwiamy społeczeństwo i państwo niemieckie za respektowanie standardów demokratycznych i moralnych i za solidarność z prześladowanymi” – napisali towarzysze. W swoim liście nie odnieśli się do afery związanej z mejlem Marka Dekana, szefa niemiecko-szwajcarskiego koncernu Ringier Axel Springer, skierowanym do pracowników Grupy Onet-RAS Polska. Przypomnijmy, że instruował w nim polskie redakcje, w jaki sposób mają relacjonować wydarzenia polityczne w Polsce i Unii Europejskiej. A wszystko to w czasie, kiedy Niemcy zaczęli mówić o Europie dwóch prędkości.

 

„Gauleiter”

Szef Ringier Axel Springer Media Mark Dekan pozwał telewizję Republika za opublikowanie na stronie internetowej informacji o jego wystąpieniu z 1 lipca 2016 r. we Wrocławiu. Dziennikarz podczas przemówienia mówił o patologiach w mediach w Europie Środkowo-Wschodniej. Stwierdził m.in., że w tym obszarze niezależni dziennikarze przeżywają coraz większe trudności i są wykupowani przez bogatsze firmy, które realizują za ich pomocą interesy. „Zbyt często nowi gracze są powiązani z partiami politycznymi, ludźmi z ambicjami politycznymi lub oligarchami realizującymi bardzo interesy biznesowe” – mówił. Dalsza część wykładu była poświęcona temu, jak walczyć z tym zjawiskiem, a także temu, czym powinny być media w demokracji. Do jego słów odniósł się w TV Republika Wojciech Biedroń („wSieci”). – Przyjechał z bogatego kraju gauleiter i mówi nam wszystkim, co mamy robić – komentował Biedroń. Słowa rozsierdziły Dekana, który w pozwie napisał, że „nie pouczał” i że nie jest „gauleiterem”. To, czy Dekan ma tendencję do pouczania i czy można go nazywać „gauleiterem”, wyjaśni polski sąd.

 

 

 

Jacek Żakowski

Polityka

ul. Słupecka 6

02-309 Warszawa 22 skr. pocztowa 13

Seweryn Blumsztajn

Gazeta Wyborcza

ul. Czerska 8/10

00-732 Warszawa

Renata Kim

Newsweek

ul. Domaniewska 52

02-672 Warszawa

Przemysław Szubartowicz

Wiadomo.co, Towarzystwo Dziennikarskie, Józefa Hauke-

-Bosaka 3, 01-540 Warszawa

Jan Ordyński

Towarzystwo Dziennikarskie

Józefa Hauke-Bosaka 3,

01-540 Warszawa

Autor: Jacek Liziniewicz

Powrót

© FORUM S.A