​Liga bez podziału

numer 1752 - 19.06.2017 ▶ Sport

LOTTO EKSTRAKLASA To już pewne. W przyszłym sezonie dojdzie do istotnej zmiany w regulaminie rozgrywek. Po 30 kolejkach sezonu zasadniczego kluby wprawdzie nadal zostaną podzielone na dwie grupy, ale zachowają swój dorobek punktowy.



Przez ostatnie kilka sezonów po fazie zasadniczej punkty także były dzielone na pół. Choć dostarczało to większych emocji w ostatnich siedmiu kolejkach, to jednak miało niewiele wspólnego z duchem sportu. Kluby z czołówki mogły sobie pozwolić na słabe wejście w sezon, bo później i tak ich strata do najlepszych nie była zbyt duża. Taki system nie podobał się praktycznie wszystkim, a w szczególności trenerom. – Jeżeli ktoś ma 10 pkt przewagi przed końcem sezonu regularnego, powinien mieć większy spokój. Tymczasem po podziale zostaje mu tylko pięć punktów, wystarczy jedna porażka i już różnica między oboma zespołami jest niewielka. W praktyce dochodzi do tego, że przez chwilę słabości dziesięć miesięcy przygotowań idzie na marne, bo nie udało się zrealizować celu sportowego – mówił nam kilka tygodni temu Jacek Magiera, trener Legii.



Wydawało się, że decyzja o likwidacji podziału punktów zapadnie szybciej, ale doszło do niespodziewanej przepychanki pomiędzy ekstraklasą a PZPN-em. Spółka zajmująca się rozgrywkami już w maju zaproponowała federacji zmiany, ale Zbigniew Boniek ociągał się z podjęciem decyzji. – Wyglądało to trochę tak, jakby prezes ekstraklasy Dariusz Marzec i Boniek toczyli wojnę o to, kto jest ważniejszym prezesem w polskiej piłce – obrazowo tłumaczył nam jeden z działaczy.



Ostatecznie topór wojenny udało się zakopać, choć PZPN nie zgodził się na zwiększenie liczby obcokrajowców spoza UE z dwóch do trzech, co postulowała ekstraklasa. Przez najbliższe dwa lata obie organizacje mają wypracować nowy system rozgrywek, który będzie obowiązywał od 2019 r. PZPN optuje za powiększeniem ligi do 18 zespołów.



(krol)

Powrót

© FORUM S.A