Inteligentna Polska na swoim

numer 1752 - 19.06.2017 ▶ Gospodarka

Wicepremier Mateusz Morawiecki zwrócił się do klubów „Gazety Polskiej” na zjeździe w Spale o wsparcie. Z tego względu, że – jak stwierdził – rząd jest atakowany ze wszystkich stron przez tych, którym nie podoba się eliminowanie oszustw podatkowych, do tej pory zupełnie bezkarnych.



Proszę państwa o pomoc w tłumaczeniu tego, co robimy, bo ja widzę, kto nas atakuje. Atakują nas też drobni przedsiębiorcy, którym nie podoba się to, że od 2018 r. będą musieli przekazywać swoje dane dotyczące kontrahentów w jednolitym pliku kontrolnym – mówił do uczestników XII Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” wicepremier Morawiecki. – Te wszystkie narzędzia, które zastosował resort, pomagają w wychwytywaniu karuzel VAT-owskich, słupów podatkowych, w eliminowaniu wszystkich oszustw, które do tej pory były absolutnie bezkarne – wyjaśniał.Dzięki uszczelnianiu systemu podatkowego w pierwszym roku reformy skarbowej do budżetu państwa wpłynie 20 mld zł więcej z podatków. – To tyle, ile rok temu wpłynęło z funduszy unijnych do Polski. Ta skuteczność podatkowa to jest to, co naszych adwersarzy wprawiło w osłupienie – wyjaśniał Morawiecki. Przypomniał, że poprzednicy, by mieć więcej

o 110–120 mld zł w budżecie, musieli podnieść VAT o punkt procentowy.



– My bez podnoszenia podatku będziemy mieli 20 mld zł więcej w pierwszym pełnym roku, kiedy nasze instrumenty i nasze narzędzia informatyczne, nasza reforma skarbowa zaczynają obowiązywać – mówił do uczestników spotkania. Teraz te pieniądze, które udaje się wyrwać oszustom podatkowym, resort przeznacza na program 500+, a także na reformę związaną z obniżeniem wieku emerytalnego. – Rząd poprzez swoją politykę realizuje podstawowe postulaty, które dla każdego człowieka są ważne: rodzinę, pracę, płacę i mieszkanie – podkreślał wicepremier.



– To za naszych rządów płace rosną średnio o 4,6–5 proc. rocznie – mówił. Przypomniał, że przez 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej i PSL-u wzrost wynagrodzeń był dwukrotnie mniejszy i wynosił średnio 2,2–2,3 proc. rocznie. Mateusz Morawiecki wierzy, że w Polsce skończy się czas nisko opłacanej pracy. – Nie chcemy być tanią siłą roboczą. Mamy znakomitych ludzi, genialnych, a jak ktoś nie jest genialny, to jest mądry i pracowity, chce dbać o swoją rodzinę i chce godnie pracować – wyjaśnił wicepremier.



Równie ważnym dla rządu zadaniem jest odbudowa polskiego przemysłu. Podkreślił, że przez wyprzedaż majątku narodowego dzisiaj w legalny sposób wypływa z kraju 90–100 mld zł w postaci dywidend, odsetek od kapitału, odsetek od lokat. – To jedna z konsekwencji modelu gospodarczego, z jakim mieliśmy do czynienia przez ostatnie 27 lat – powiedział. – Jednak dzięki naszym talentom, na bazie tego, co nie zostało sprzedane, jesteśmy w stanie zbudować nowe przemysły, najlepiej niszowe – uważa Morawiecki. Jego zdaniem dziś ważnym hasłem jest „Inteligentna Polska na swoim”. – Budujmy inteligentną Polskę. Kraj potrzebuje nowej fali modernizacji – zaapelował wicepremier Morawiecki. 

Autor: Lucyna Piwowarska

Powrót

© FORUM S.A