​Fed podciął skrzydła indeksom

numer 1752 - 19.06.2017 ▶ Gospodarka

GIEŁDA Europa na dół. Warszawa także na minusie – a najmocniej średnie spółki. Na plusie energetyka. USA w dwóch kolorach.

Tydzień tym razem stał pod znakiem nie tyle danych ekonomicznych, ile sytuacji na rynku walutowym. I wydaje się, że to właśnie amerykańska decyzja o stopach miała szczególny wpływ na rynki giełdowe. Japoński parkiet przez pierwsze trzy dni poruszał się bardzo stabilnie, a w czwartek być może w odpowiedzi na Fed notował spore wahania, by dzień zakończyć nieznaczną zmianą. Piątek był już spokojniejszy i w efekcie tydzień zamknął się spadkiem Nikkei o 0,35 proc. Jen w tym czasie stracił do dolara, co nieco pogarsza wynik tokijskiego indeksu. Tydzień to także kolejny dowód, że bariera 20 tys. pkt jest obecnie bardzo trudna dla indeksu, który już od ponad 25 lat nie może się nawet zbliżyć do swojego historycznego maksimum.Gorzej niż w Tokio było w Szanghaju, gdzie spadek przy słabszym juanie przekroczył 1,2 proc. Gorszy nastrój panował w Hongkongu, gdzie indeks spadł o 1,5 proc. Jednak dłuższa perspektywa dla tego parkietu wydaje się w dalszym ciągu dość optymistyczna, bo to przecież w czerwcu indeks Hang Seng osiągnął swoje roczne maksimum i przekroczył 26 tys. pkt. Indeks KOSPI tydzień zamknął lekkim spadkiem, jednak we środę wynikiem 2387 pkt ustanowił kolejne maksimum.



Parkiety na antypodach zakończyły tydzień wyraźnym wzrostem. All Ordinaries zyskał ponad 1,6 proc., a NZ50 przeszło 1,5 proc. Oczywiście w tle tych wyników jest także osłabienie waluty australijskiej, bo dolar „kiwi” zwyżkował do USD.



Europa to niestety także ujemny scenariusz i czołowe indeksy zakończyły tydzień na minusie, a dominacja czerwonego koloru była powszechna. Dwuprocentowy spadek odnotował madrycki parkiet, ponad procentowa obniżka była udziałem rynków skandynawskich i Amsterdamu. DAX30 zniżkował o 0,5 proc. (z ponad 5-proc. spadkiem Deutsche Banku), a 0,7 proc. rynek w Paryżu. I zapewne byłoby gorzej, gdyby nie ostatnia wzrostowa sesja. Fatalnie zaprezentował się parkiet w Moskwie, gdzie spadek RTS przekroczył poziom 4,5 proc. Indeks po raz pierwszy w tym roku spadł poniżej tysiąca pkt.



Warszawa z krótszym czterosesyjnym tygodniem także nie odnotowała kursowego sukcesu. WIG20 zniżkował o 1,1 proc., a WIG o 1,14 proc. Małe i średnie firmy zakończyły tydzień spadkiem, a najgorzej wypadły właśnie średnie spółki, gdzie mWIG40 spadł ponad 1,5 proc.



W czołowej dwudziestce WIG20 zaledwie 8 firm zamknęło tydzień wzrostem. Bardzo dobrze spisała się energetyka – najlepiej Energa zyskująca 5 proc. O ponad 2 proc. zdrożały Orlen i PKN. Na mocnym minusie były walory Alior Banku, tracące ponad 7,6 proc., i KGHM-u, które zniżkowały o ponad 6,8 proc. Dla banku ostatnie trzy miesiące to ponad 17 proc. spadek notowań. Spadek jest głównie efektem zmian kadrowych. A jeśli tak jest, to teza o tym, że nie ma ludzi niezastąpionych, nie zawsze się potwierdza.



W drugim segmencie słabo spisały się Bogdanka, Kernel i sama GPW. Dla węglowej firmy spadek o 9 proc. to kontynuacja fatalnego kwartału, a akcje firmy spadły już poniżej 60 zł. Liderem wzrostu była Enea i być może to dowód ze energetyka powoli wraca do łask inwestorów.



W USA, które rządzą się swoimi prawami, było zdecydowanie lepiej niż na naszym kontynencie i DJIA zakończył notowania na plusie. Gorzej zaprezentował się parkiet NASDAQ, którego indeks odnotował spadek. Rynek mocno odczuł decyzję Fed. Indeks Bovespa brazylijskiego parkietu zakończył tydzień spadkiem i po majowej katastrofie rynek w Rio de Janeiro w dalszym ciągu nie potrafi się podnieść.



W tym tygodniu dla naszej gospodarki kluczowe znaczenie będą miały wtorkowe dane na temat produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej. Ich wynik i interpretacja mogą w znaczący sposób wpłynąć na koniunkturę na parkiecie. Prognozy analityków są optymistyczne i jeśli dodać do tego niezły odczyt sprzedaży detalicznej, powinno być dobrze.

Autor: Rafał Grodowski

Powrót

© FORUM S.A