Ropa dalej w dołku

numer 1752 - 19.06.2017 ▶ Gospodarka





SUROWCE Ropa bez przełamania. Na rynku kiepski nastrój, co potwierdził wskaźnik CRB. Tydzień nie zapowiada się na spokojny.



Czy ropę może coś uratować? Ubiegły tydzień był kolejnym kiepskim okresem. Zdaniem części analityków możliwy jest nawet spadek ceny paliwa do poziomu 40 dolarów. Obecnie taki scenariusz wydaje się co prawda nierealny, bo ropa w październiku ubiegłego roku kosztowała niewiele mniej niż obecnie, a w ostatnich 12 miesiącach nigdy nie spadła poniżej 40 dolarów. Cały tydzień dla paliwa to spadek o 1,9 proc., co przynajmniej w teorii sprawia wrażenie pewnego uspokojenia lub wyhamowania.



Miedź odnotowała większy 2,9-proc. spadek. Jednak ocena metalu jest bardzo trudna. Od środowego wieczoru metal zyskał, co być może było efektem odbioru końcowego komunikatu Fed na temat gospodarki USA. Wcześniejszy tydzień zakończył się wyraźnym wzrostem i metal po raz kolejny cechuje się tym specyficznym ruchem góra-dół. Miedź nie jest w tak trudnym położeniu jak ropa, co pokazuje miesięczny wzrost kursu. W długoterminowej perspektywie metal porusza się spokojnie, bo większość notowań odbywa się w przedziale 250–270 centów za funta. Warto podkreślić, że bieżący rok, mimo wielu zmian, cenowo jest jak na razie znacznie stabilniejszy niż poprzedni.



Złoto także zakończyło notowania na minusie. Tu jednak z racji silnej zależności od dolara zmiana kursu wyniosła niewiele ponad 1 proc. Gorzej wypadło srebro tracące prawie 3 proc. i oddalające się od 17 dol.



Obrazem słabości nie tylko ropy, lecz także całego rynku jest indeks CRB. Wskaźnik w czwartek osiągnął najniższą wartość na przestrzeni ostatniego roku. A jego długoterminowy trend niestety nie jest najlepszy. To oczywiście nie wróży dobrze rynkowi, a najistotniejsze notowania ropy wpisują się bardzo mocno w ten scenariusz.



 

Autor: Rafał Grodowski

Powrót

© FORUM S.A