Polak wygrał Wimbledon

numer 1776 - 17.07.2017 ▶ Sport

Łukasz Kubot to pierwszy Polak, który wygrał dwa turnieje wielkoszlemowe – Australian Open w 2014 r. i tegoroczny Wimbledon. Nasz najlepszy deblista w parze z Brazylijczykiem Marcelem Melo w finale pokonali Austriaka Olivera Maracha i Chorwata Matego Pavića 5:7, 7:5, 7:6 (7–2), 3:6, 13:11. Mecz trwał cztery godziny i 39 minut.

Po wygranym meczu Kubot tradycyjnie zatańczył szalonego i energetycznego kankana. – Nie dociera do mnie to, że wygraliśmy Wimbledon. W końcówce było bardzo dużo emocji, trzeba było zachować zimną krew. Decydowały niuanse, cieszę się, że końcówka należała do nas. Zapisaliśmy się w historii! Tytuł dedykuję całej mojej rodzinie. Na pewno przeżywali ten mecz i nie wiadomo, czy mają jeszcze paznokcie – żartował syn Janusza Kubota, byłego piłkarza m.in. Zagłębia Lubin i Śląska Wrocław. Łukasz po meczu dziękował też naszej piłkarskiej legendzie Andrzejowi Szarmachowi, który wspierał go finansowo na początku tenisowej kariery.

Kubot i Melo jeszcze przed rozpoczęciem Wimbledonu byli wymieniani w gronie faworytów. Rozstawieni byli wysoko, bo z numerem czwartym. W dodatku w tym sezonie byli niepokonani na trawie. Triumfowali niedawno w ’s-Hertogenbosch i w Halle. Wcześniej wygrali dwa prestiżowe turnieje ATP Masters 1000 w Miami i Madrycie.

Wygrana w Londynie dla obu tenisistów jest drugim w karierze zwycięstwem w turnieju zaliczanym do Wielkiego Szlema. Lubinianin trzy lata temu – w parze ze Szwedem Robertem Lindstedtem – zwyciężył w Australian Open. Melo razem z Chorwatem Ivanem Dodigiem cieszył się z sukcesu we French Open 2015.

35-letni Kubot jest trzecim reprezentantem Polski, który zagrał w finale londyńskiego turnieju, ale zarówno Jadwiga Jędrzejowska w 1937 r., jak i Agnieszka Radwańska pięć lat temu musiały uznać wyższość swoich rywalek w singlu. Kubotowi jako pierwszemu Polakowi udało się wygrać na wimbledońskiej trawie. W sumie to dopiero nasz czwarty triumf w Wielkim Szlemie. Wygrane w zawodach tej rangi odnieśli jeszcze Jędrzejowska (French Open 1939) i Wojciech Fibak (Australian Open 1978), którzy także grali w deblu. Kubot jako jedyny z Polaków może się pochwalić dwoma zwycięstwami w takich imprezach.

– Łukasz i Marcelo wygrali doświadczeniem. Byli faworytami, mieli wygrać i tak też zrobili – podsumował Fibak. – Cieszę się, że to właśnie Łukaszowi udało się przebić moje osiągnięcie. Ten sukces to nie jest dzieło przypadku. To owoc jego ciężkiej pracy. Mogę o nim mówić tylko w samych superlatywach. On jest wzorem profesjonalizmu, daje z siebie wszystko. To tytan pracy – chwalił Kubota Fibak.

Nasz legendarny tenisista też ma swój wkład w sobotni sukces. – Dwa lata temu długo rozmawialiśmy o tym, by skupił się tylko na deblu. Decyzja o rezygnacji z singla nie była łatwa. Pod koniec ubiegłego roku z kolei omawialiśmy to, z kim Łukasz powinien grać w parze, bo były różne opcje. Ja wspierałem kandydaturę Melo. Teraz są numerem jeden na świecie – powiedział Fibak, który dopingował Kubota w Londynie.

– To była mentalna wojna, która zakończyła się naszym zwycięstwem – przyznał po meczu Marcelo Melo. – Myślę, że trzy wcześniejsze pięciosetowe mecze bardzo nam tu pomogły. Powiedziałem Łukaszowi, że to po prostu kolejna taka bitwa. Trzy mamy już za sobą i kolejną również wygramy – mówił Brazylijczyk.

Najlepszy męski duet Wimbledonu dostanie nagrodę pieniężną w wysokości 400 tys. funtów.

Autor: Artur Szczepanik

Powrót

© FORUM S.A