​Finowie będą strzelać do „zielonych ludzików”

numer 1776 - 17.07.2017 ▶ Świat



FINLANDIA Władze w Helsinkach obawiają się wojny hybrydowej ze strony Rosji. W sobotę w Finlandii weszło w życie nowe prawo, które stanowi odpowiedź na zajęcie w 2014 r. przez wojska podległe Kremlowi ukraińskiego Półwyspu Krymskiego.

Od 15 lipca w Finlandii obowiązuje ustawa, która uznaje za przestępstwo przekroczenie granic tego kraju i przebywanie na jego terytorium przez niezidentyfikowane grupy wojskowych bez określonych dystynkcji. Czyli takie, których przynależności państwowej nie można rozpoznać. Przed trzema laty to właśnie tzw. zielone ludziki, jednostki noszące zielone mundury bez dystynkcji i używające ciężkiego sprzętu wojskowego bez oznaczeń, zajęły należący do Ukrainy Krym. Doprowadziło to do aneksji półwyspu na rzecz Rosji.

W ocenie fińskiego ministerstwa obrony nowe prawo wzmocni ochronę integralności państwa i pozwoli odpowiednim służbom na skuteczniejsze działanie. Dotychczasowe prawo regulowało postawę funkcjonariuszy tylko w razie wtargnięcia na terytorium tego kraju obcych armii, których mundury i uzbrojenie były odpowiednio oznaczone.

Granicząca z Rosją Finlandia stara się utrzymywać poprawne relacje z Moskwą i należy do grona państw neutralnych. Nie oznacza to jednak, że władze w Helsinkach uważają to za wystarczające zabezpieczenie przed agresywną polityką zagraniczną prowadzoną przez Kreml. W odpowiedzi na nią pod koniec czerwca br. Finlandia i Szwecja weszły w skład Wspólnych Sił Ekspedycyjnych (JEF), będących elitarnymi jednostkami wojsk szybkiego reagowania pod dowództwem Brytyjczyków. Zostały one założone w 2015 r. przez Wielką Brytanię, Danię, Estonię, Łotwę, Litwę, Holandię oraz Norwegię. W 2018 r. JEF mają osiągnąć gotowość bojową i liczyć 10 tys. żołnierzy. Mają one brać udział w operacjach NATO, ONZ-etu i UE zarówno w interwencjach militarnych, jak i w sytuacjach klęsk żywiołowych.

Kraje skandynawskie w ostatnich miesiącach coraz częściej informowały, że rosyjskie samoloty wojskowe naruszały ich przestrzeń powietrzną lub w inny sposób zagrażały bezpieczeństwu ich krajów. W połowie czerwca br. szwedzkie siły zbrojne poinformowały, że w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad południowym Bałtykiem myśliwce tego kraju zauważyły, a następnie eskortowały dwa rosyjskie bombowce naddźwiękowe Tu-160. Są to największe i najcięższe na świecie strategiczne bombowce, które mogą przenosić m.in. broń jądrową.

 

Autor: Aleksander Kłos

Powrót

© FORUM S.A