​Amerykanie szprycują się na potęgę

numer 1799 - 12.08.2017 ▶ Świat

USA W czwartek podczas spotkania z dziennikarzami w New Jersey prezydent Donald Trump ogłosił wprowadzenie alertu medycznego z powodu drastycznego wzrostu liczby Amerykanów uzależnionych od syntetycznych leków przeciwbólowych, tzw. opioidów.

Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku amerykańscy lekarze zaczęli masowo przepisywać pacjentom leki przeciwbólowe, takie jak oksykodon czy hydrokodon, będące pochodnymi kodeiny i morfiny. Szybko się okazało, że leki te, oprócz silnego i szybkiego działania przeciwbólowego, niosą ze sobą ogromne ryzyko uzależnienia. Równocześnie wielu narkomanów zauważyło, że są one łatwiej dostępne i tańsze od tzw. narkotyków ulicznych, takich jak np. zbliżona chemicznie heroina. Prawdziwy kryzys rozpoczął się kilka lat temu. Liczba uzależnionych rosła, podobnie jak liczba zgonów z przedawkowania. W 2016 r. opioidy kosztowały życie 62 tys. Amerykanów – o 19 proc. więcej niż rok wcześniej. Tym samym opioidy stały się główną przyczyną śmierci Amerykanów przed 50. rokiem życia, znacznie przekraczając m.in. liczbę ofiar wypadków drogowych (przeciętnie 34–40 tys. rocznie)

Pozostało 51% treści.

Autor: Wiktor Młynarz

Wykup prenumeratę Powrót

© FORUM S.A