Obchody wyzwolenia Auschwitz przeżyjmy godnie

numer 2226 - 12.01.2019 ▶ Polska

Jako minister kultury nie mogę pozwolić na to, aby ktokolwiek był wykluczany z obchodów rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, tym bardziej jeśli rodzinne historie są mocno związane z tym miejscem. Z drugiej jednak strony nie możemy pozwolić na to, aby naruszane były ogólnie przyjęte zasady zachowania się podczas tak szczególnych uroczystości.

Kilka dni temu uczestniczył Pan w rozmowach między dyrekcją Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu a przedstawicielami Stowarzyszeniem Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych. Miało ono problemy, aby uzyskać zaproszenie na obchody 74. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Z jakiego powodu potrzebne były te mediacje?

Potrzebne były dlatego, że w zeszłym roku mieliśmy do czynienia z incydentem, który przez obie strony jest przedstawiany w odmienny sposób. Chodzi o sytuację z rozwinięciem polskiej flagi. Według relacji członków stowarzyszenia zostali oni w niekulturalny sposób poproszeni o jej przeniesienie lub zwinięcie. Z kolei dyrekcja muzeum tłumaczy, że to przedstawiciele tej grupy odnosili się do innych gości w sposób niegodny. Minister kultury nie jest od ferowania wyroków w takich sprawach. Moim obowiązkiem jako ministra kultury jest zapewnienie godnego i spokojnego przebiegu uroczystości. Mam nadzieję, że mediacje rozwiązały ten konflikt.

Czy może nam Pan zdradzić szczegóły rozmów?

Na początku zaznaczę, że obchody wyzwolenia obozu Auschwitz są dużym międzynarodowym przedsięwzięciem. Co roku biorą w nich udział tysiące uczestników. Jest tam strefa specjalna dla najważniejszych gości, m. in. byłych więźniów obozu, która liczy 230 miejsc. Członkowie Stowarzyszenia Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych poprosili muzeum o 30 zaproszeń do tej strefy na tegoroczne obchody. Z kolei dyrekcja muzeum odmówiła wydania jakiegokolwiek zaproszenia ze względu na incydent z zeszłego roku. Moim zdaniem obie strony podjęły pochopne działania.

Czy 30 zaproszeń dla przedstawicieli tego środowiska na 230 miejsc w strefie specjalnej to wygórowana liczba?

Samych byłych więźniów na liście muzeum jest 361. Oczywiście, wszyscy nie przyjadą, jednak to oni mają pierwszeństwo do miejsc w strefie specjalnej. Jest jeszcze korpus dyplomatyczny, są duchowni, przedstawiciele Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej, władz lokalnych i innych stowarzyszeń o podobnym charakterze. Wszystkim tym ludziom trzeba zapewnić odpowiednie warunki

Pozostało 51% treści.

Autor: Jan Przemyłski

Wykup prenumeratę Powrót

© FORUM S.A