O łapówkach za zamkniętymi drzwiami

numer 2252 - 12.02.2019 ▶ Polska

Były senator Platformy Obywatelskiej Józef Pinior, jego asystent i trzej biznesmeni stanęli wczoraj przed wrocławskim sądem. Są oskarżeni o przestępstwa korupcyjne – jedni łapówki dawali, inni brali. Nie wiadomo jednak, co powiedzieli podczas pierwszej rozprawy, bo sąd wyłączył jej jawność.

Proces, który rozpoczął się przed Sądem Rejonowym dla Wrocławia-Śródmieścia, to pokłosie śledztwa Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Miał ruszyć w połowie grudnia ub.r., ale wtedy nie stawił się jeden z oskarżonych – Jarosław Wardęga, dawny asystent byłego senatora Platformy Obywatelskiej Józefa Piniora (obaj wyrazili zgodę na podawanie nazwiska). Wtedy nie dotarła na czas korespondencja z sądu.

Wczoraj także nie zabrakło „niespodzianki” – ogłoszono, że rozprawa odbędzie się z wyłączeniem jawności. Taki wniosek złożyli dwaj biznesmeni Krystian S. i Albin M., a sąd rozpatrzył go pozytywnie.

Nie dowiedzieliśmy się więc, co mieli do powiedzenia oskarżeni o łapówkarstwo, ale znane są zarzuty, które postawiono całej piątce.

Skandal wybuchł pod koniec listopada 2016 r

Pozostało 50% treści.

Autor: Grzegorz Broński

Wykup prenumeratę Powrót

© FORUM S.A