Zło dobrem zwyciężył

numer 1826 - 14.09.2017 ▶ Publicystyka

Każdy męczennik ma coś do przekazania. „Zło dobrem zwyciężaj” to myśl, którą ma dziś dla nas bł. Jerzy Popiełuszko. Dlatego tę sentencję zawarliśmy w tytule – powiedział „Codziennej” Włodzimierz Rędzioch, współautor książki „Zło dobrem zwyciężył. Święty Jerzy XX wieku”. We wtorek w warszawskim Muzeum Kolekcji im. Jana Pawła II odbyło się spotkanie z autorami biografii męczennika Solidarności.

Książka o ks. Jerzym Popiełuszce, błogosławionym Kościoła katolickiego, składa się z trzech przeplatających się ze sobą części: życiorysu kapłana na tle ówczesnej epoki (autorstwa Grzegorza Górnego), materiału ikonograficznego obejmującego zarówno fotografie archiwalne, jak i zdjęcia współczesne (Janusza Rosikonia), oraz wywiadów ze znawcami i świadkami jego życia (przeprowadzonych przez Włodzimierza Rędziocha).

– Rozmawiałem z wieloma ludźmi. Do książki wybrałem te wywiady, które pokazywały ks. Jerzego z różnych perspektyw. Dlatego ta biografia zaczyna się od rysu historycznego, dalej są świadectwa rodziny i osób, które znały ks. Jerzego, następnie rozmowy z artystami, a na koniec relacja kard. Stanisława Dziwisza o tym, jak informację o śmierci Popiełuszki przyjął Jan Paweł II. W książce są też wywiady z osobami związanymi z procesem kanonizacyjnym ks. Jerzego – powiedział podczas promocji książki Włodzimierz Rędzioch.

Wielu z nich uczestniczyło we wtorkowym spotkaniu. Opowiadali o swoich kontaktach z ks. Jerzym Popiełuszką oraz o tym, jak wielki wpływ wywarł na ich życie. – Pamiętam Wigilię podczas stanu wojennego. Ks. Popiełuszko pojechał wtedy do zomowców z opłatkiem. Spędził z nimi ponad dwie godziny. Żadnemu z nas, księży, do głowy nie przyszło, by wykonać ten piękny gest. A on mówił, że wielu z tych chłopców przyjechało z daleka, nie znają Warszawy. Chciał im ofiarować choć trochę ciepła, zanieść dobre słowo – wspominał ks. Marcin Wójtowicz.

Joanna Grzybowska wspominała natomiast ostatnie spotkanie z ks. Jerzym, przed jego wyjazdem do Bydgoszczy. Przyniosła też ofiarowany jej przez Popiełuszkę tomik poezji, w którym zaznaczone były ważne dla kapłana wiersze. Wśród nich „Zmartwychwstanie” Józefa Mączki. Z tych wszystkich opowieści wyłonił się obraz ks. Popiełuszki jako człowieka, który przyciągał do Kościoła za życia, ale czyni to też po swojej śmierci.

– Pisząc tę książkę, myślałem o pokoleniu, które nie wie, co to komunizm. Ks. Popiełuszko był dla nas wzorem. W czasach, gdy kolejne ikony Solidarności upadają, mamy wciąż niezłomnego kapłana – powiedział współautor książki Grzegorz Górny.

Autor: Anna Krajkowska

Powrót

© FORUM S.A