Dobrze, ale bez zachwytu

numer 1826 - 14.09.2017 ▶ Gospodarka

GIEŁDA Europa blisko zera mimo niezłych danych. Warszawa w połowie sesji na widocznym plusie przy niezłej aktywności. Na plusie także banki i sektor paliwowy. Indeks mWIG40 idzie na rekord.

Wtorkowa sesja w Warszawie zakończyła się sporą niespodzianką. Rynek wydawał się bardzo stabilny do godz. 14, by potem wyraźnie zniżkować i w efekcie zakończyć dzień spadkiem. Spory wpływ na ten scenariusz miały banki, których indeks stracił we wtorek ponad 0,6 proc. Europa utrzymała zielony kolor do końca, a niezła sesja w USA (DJIA i Nasdaq Composite otarły się o rekordowe wartości) była szansą na kontynuowanie pozytywnego trendu.

Środa to już znacznie mniejszy optymizm na europejskich parkietach. Kwadrans po otwarciu indeksy podświetlone były na czerwono. Spadki jednak nie były znaczące, a główne wskaźniki poza Londynem były blisko poziomu zamknięcia. Londyn zmagał się z coraz mocniejszym funtem, który rano odnotował najlepszy wynik w relacji do dolara w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Na Giełdzie Papierów Wartościowych pierwsze minuty upłynęły spokojnie. Indeks po dwóch kwadransach symbolicznie przekraczał poziom zamknięcia. Godzinę później sytuacja, mimo wcześniejszych wahań, nie uległa znacznej zmianie i główny wskaźnik tylko nieznacznie różnił się od poziomu zamknięcia. Powody do zadowolenia mieli akcjonariusze LPP. Gdańska spółka zyskiwała 1 proc., a przed godz. 10 osiągnęła roczne maksimum, przekraczając kurs 9 tys. zł. Podobnie jak WIG20 większość spółek notowała symboliczne zmiany cenowe. Wyjątkami były KGHM i Assecopol, które notowały wyraźne spadki. Dla lubińskiej firmy czynnikiem sprawczym był słaby kurs miedzi. Dla spółki informatycznej spadek mógł być efektem słabszej rekomendacji maklerskiej.

W południe europejskie parkiety niczym szczególnym nie zachwycały. Frankfurt i Paryż były na lekkim plusie, a rynek londyński nieznacznie ograniczył spadek do poziomu 0,45 proc. Znacznie lepsza atmosfera panowała nad Wisłą. WIG20 po trzech godzinach gry zyskiwał 0,4 proc., a swoją moc rynek zawdzięczał Orlenowi. Naftowa firma przy 40-milionowych obrotach zyskiwała prawie 2 proc. Ciekawie prezentowało się LPP, które odnotowało spory, ponadczterotysięczny wolumen obrotu. W drugim segmencie pod względem obrotów dominowały CD Projekt i Dino PL. Ta druga spółka przekroczyła poziom cenowy 65 zł, co oznacza, że do debiutu walory zyskały ponad 70 proc.

W połowie giełdowego dnia Europa nie zachwycała, a opublikowane o godz. 11 dane na temat produkcji przemysłowej mimo lepszego odczytu nie wpłynęły zbyt mocno na koniunkturę. Lepiej było w Londynie, gdzie spadek został ograniczony do 0,2 proc., co jednak związane było z obniżką notowań funta i dobrymi danymi z rynku pracy.

Słabnący Orlen (który przed godz. 14 drożał tylko o 0,8 proc.) i banki ściągnęły indeks w dół. Zyskiwał ostatecznie tylko 0,15 proc., co nie było dobrym prognostykiem na dalszą część notowań. Europa utrzymała wzrost, choć tu także trudno było dostrzec szansę na mocniejsze wybicie. Optymizmu nie zwiększały amerykańskie kontrakty, które podświetlone były na czerwono.



Autor: Rafał Grodowski

Powrót

© FORUM S.A