​Niemiecka gazeta przeciwko Nord Stream 2

numer 1826 - 14.09.2017 ▶ Gospodarka

Bezpieczeństwo Władze Niemiec powinny się zgodzić, by negocjacje z Rosją o warunkach budowy gazociągu Nord Stream 2 przejęła Komisja Europejska – napisał niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung”. Niemiecki rząd reaguje beztrosko na zastrzeżenia wobec projektu – komentuje gazeta. Także niemiecki europoseł zaapelował o zatrzymanie budowy.

Autor komentarza, brukselski korespondent gazety Daniel Broessler, przypomina, że budowa magistrali niepokoi kraje z Europy Środkowo-Wschodniej. Tymczasem niemiecka polityka reaguje beztrosko na zastrzeżenia wobec tego projektu.

Zdaniem autora należy poważnie potraktować ostrzeżenie Komisji Europejskiej, że trasa przez Bałtyk sprawi, iż istniejące już gazociągi przez Ukrainę i Białoruś staną się niemal całkowicie zbyteczne.

– Zmieni to i tak już problematyczny układ sił w regionie na niekorzyść tych krajów. Rosja nie miała w przeszłości żadnych skrupułów, by dać odczuć Ukrainie i Białorusi ich zależność od rosyjskich dostaw. Jeżeli kraje te przestaną być krajami tranzytowymi, ton Rosji wobec nich stanie się jeszcze bardziej szorstki – komentuje autor artykułu.

Broessler zaznacza, że Nord Stream zmieni także sytuację samej Unii. Przypomina, że UE zapowiadała dywersyfikację źródeł energii. Trudno więc zrozumieć, jak można się zbliżyć do tego celu, pozwalając największemu dostawcy na zwiększenie dostaw. – Gdy rury znajdą się na morskim dnie, Europejczycy nie będą mieli instrumentów, by przeciwstawić się sile rynkowej rosyjskiego Gazpromu – ostrzega niemiecki dziennikarz.

Ostrzega, że rosyjska branża energetyczna jest częścią aparatu władzy i służy celom polityki zagranicznej tego państwa. – Niemcy nie powinny się bronić przed wynegocjowaniem z Rosją przez Komisję Europejską warunków dla gazociągu przez Bałtyk. Gazociąg będą musiały zaakceptować także kraje ze wschodu, które obecnie odrzucają ten projekt – pisze Broessler. Jeśli nie dojdzie do porozumienia lub Rosja nie zechce negocjować, będzie to oznaczało, że Nord Stream 2 nie jest zgodny z europejskimi interesami – konkluduje Broessler. Również Manfred Weber, niemiecki europoseł i przewodniczący frakcji Europejskiej Partii Ludowej, zaapelował w Parlamencie Europejskim o zatrzymanie projektu Nord Stream2. Jego zdaniem gazociąg ten jest jednym z zagrożeń, na jakie UE jest narażona w związku z sytuacją za swoimi granicami na wschodzie.

(lus, PAP)

Powrót

© FORUM S.A