Służby poszukają ważnego dowodu ws. Amber Gold

numer 1826 - 14.09.2017 ▶ Temat Dnia

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego mogła zmanipulować część materiału dowodowego w sprawie Amber Gold z 2012 r. Chodzi o rozmowę między Marcinem P., prezesem spółki, a Pawłem Kunachowiczem, byłym członkiem jej zarządu. Sejmowa komisja śledcza badająca aferę Amber Gold skieruje wniosek do ABW o natychmiastowe odszukanie oryginału stenogramów.

Z przyczyn niewiadomych dysponujemy dwoma różnymi odsłuchami rozmów między Marcinem P. a Pawłem Kunachowiczem. Wspomniane odsłuchy są różnie ponumerowane, co oznacza, że sporządzały je inne osoby. Różnią się one tym, że te same słowa przypisuje się innemu rozmówcy. Poza tym te rozmowy są niekompletne, z wyrwanymi z kontekstu zdaniami. Naszym zdaniem doszło do nieprawidłowości – wyjaśniła Małgorzata Wassermann, przewodnicząca komisji śledczej badającej aferę Amber Gold, podczas wczorajszego posiedzenia. – Skierujemy do ABW wniosek o natychmiastowe odszukanie oryginałów nagrań. Może dysponuje nimi sąd – dodała.

O zapisy rozmów członkowie komisji pytali Emila Marata, doradcę Marcina P., którego nazwisko pada w nagraniach. – W czerwcu Marcin P., składając zeznania, stwierdził, że uprzedzał go pan o czynnościach ABW związanych z jego spółką. Potwierdzają to także nagrania rozmowy szefa Amber Gold i członka zarządu spółki. Skąd świadek wiedział, że służby interesują się Marcinem P.? – pytał Witold Zembaczyński, poseł Nowoczesnej. – Nie pamiętam dokładnie tej rozmowy. Prawdopodobnie była to informacja, która krążyła między dziennikarzami – stwierdził Emil Marat. Zaprzeczył jednak, jakoby miał swoją wiedzę przekazać szefowi Amber Gold.

– Marcin P. mówił, że jego firma jest bezprawnie rozbijana przez konkurencję, m.in. przez LOT wspierany przez służby. Proponowaliśmy, by poinformował o tym koordynatora służb – bronił się świadek.

Posłowie przytoczyli również fragmenty nagrań, z których wynika, że Marat powoływał się na kontakty z Jackiem Cichockim, ówczesnym ministrem spraw wewnętrznych. – Chciałem wtedy poinformować o tym, że Marcin P. jest w sposób bezprawny prześladowany – przyznał świadek. Według jego zeznań do takiej rozmowy ostatecznie nie doszło. Ponadto doradca szefa Amber Gold uznał współpracę z Marcinem P. za błąd.

Wczoraj miał być przesłuchany również Paweł Kunachowicz. Jednak jego przesłuchanie zostało przełożone na 11 października z powodu błędów w stenogramach podsłuchów dostarczonych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Autor: Klaudia Dadura

Powrót

© FORUM S.A