Chiny wróciły wraz koniunkturą

numer 1850 - 12.10.2017 ▶ Gospodarka



SUROWCE Niezły wtorek dla ropy i metali. Wczoraj nieco słabiej. OPEC sugeruje ograniczenie produkcji, ale reakcje rynku osłabiają inne prognozy. Miedź czeka na Chiny.

Środa była wyjątkowo udana dla rynku surowcowego. Wskaźnik CRB zyskał ponad 1,2 proc., czemu trudno się dziwić, bo aż 1,5 proc. zyskała ropa brent, a odczyt dla gatunku WTI był wyraźnie lepszy. Silny ruch w górę był także udziałem metali, i to nie tylko tych szlachetnych. Pewnym wyjątkiem była ruda żelaza, która straciła ponad 2,9 proc.

Jednak wczorajsze notowania naznaczone były oczekiwaniem na protokół ostatniego posiedzenia Fed. Diagnoza na temat stanu amerykańskiej gospodarki i ewentualnej polityki walutowej mocno wpływała na przebieg porannych notowań, których kierunek był w pewnym sensie kontynuacją wtorkowych zmagań.

Ropa zyskiwała, poprawiając symbolicznie notowania. Na małym plusie była także miedź i metale szlachetne. Z tej grupy najlepiej prezentował się pallad zyskujący 0,5 proc. W ciągu ostatnich trzech dni metal zyskał ponad 2 proc. i zbliżył się do poziomu 940 dol. za uncję.

Po południu ropa naftowa zyskiwała 0,4 proc., testując poziom 57 dol. Bezskutecznie, bo przełamanie tej wartości tuż przed godz. 12 oznaczało osłabienie kursu. Deklaracje OPEC-u o możliwym zwiększeniu ograniczeń w produkcji ropy (sugestie od kilku krajów, w tym największych eksporterów) wpłynęły pozytywnie na poprzednie notowania. Jednak opinie analityków o niepewnym przyszłym roku zrobiły swoje i popołudnie było już chłodniejsze w emocjach.

Miedź symbolicznie traciła na wartości, a w opinii analityków kluczowe znaczenie może mieć kongres rządzących Chinami komunistów. To paradoks, ale polityczna ocena chińskiej gospodarki w znaczący sposób zaważy na kursie metalu. Powrót Chin jak na razie nie spowodował wyraźnego ożywienia i kurs miedzi nieznacznie różni się od sytuacji z końca ubiegłego tygodnia.

Złoto i srebro po godz. 13 notowały nieznaczny wzrost, co niejako przedłużało dobry trend zapoczątkowany w końcówce ubiegłego tygodnia. Srebro utrzymywało kurs powyżej 17 dol., a złoto stwarzało perspektywy powrotu powyżej 1300 dol. W tle, i to niedalekim, pozostaje oczywiście dolar, który we wtorek stracił do euro prawie 0,6 proc., co nie pozostało bez wpływu na notowania. Wydaje się, że koniec tygodnia naznaczony będzie oceną protokołu FOMC.

Przed godz. 14 koniunktura była już słabsza, ale trudno mówić o wyraźnej zmianie. Gatunek brent był na symbolicznym minusie, co mogło być reakcją na osłabienie akcji kredytowej w USA. 

(rg)

Autor: rg

Powrót

© FORUM S.A