Powrót aktywności na GPW

numer 1851 - 13.10.2017 ▶ Gospodarka



GIEŁDA Rano dobrze, potem gorzej. Drugi segment w lepszej kondycji z mocnym Budimexem i Millennium. PZU z kolejnym rekordem. Słabo sektor paliwowy, co uderzyło w indeks. Europa nadal bez formy z wyjątkiem Londynu.

Środowe ożywienie na warszawskim parkiecie widoczne dla czołowej dwudziestki przyniosło także zwiększenie aktywności inwestorów. Obroty były bliskie poziomu 1,5 mld zł, czyli wartości dawno niezauważanej. USA w środę kontynuowały powolny ruch w górę, a czwartkowy poranek przyniósł kolejne wzrosty na azjatyckich parkietach. I być może rację mają ci, którzy uważają, że na rynkach światowych trwa hossa giełdowa.

Czwartkowy europejski poranek nie potwierdził jednak tego scenariusza, bo po półgodzinie gry czołowe parkiety kontynentu notowały nieznaczny spadek. Warszawa, a dokładnie indeks WIG20, nie była obecna w tym gronie, bo wskaźnik notował wzrost o 0,25 proc., ale trend był niestety zniżkowy, bo na początku notowań indeks był o 8 pkt wyżej. 

Po godz. 10  WIG20 wyhamował spadek i zyskiwał ponad 0,3 proc. Znacznie lepiej było w grupie średnich firm, gdzie mWIG40 zwyżkował o ponad 0,7 proc., ustanawiając kolejny rekord i zbliżając się blisko wartości 5 tys. pkt. Mocny ruch w górę notowały walory Budimexu i CD Projektu. Ponadtrzyprocentowy wzrost drugiej spółki poparty był niezłymi obrotami, które po godzinie wynosiły ponad 8 mln zł. Znacznie aktywniejszy był Bank Millennium, gdzie obroty były bliskie 20 mln zł. Cały parkiet zaś przed godz. 10.30 miał prawie 300-milionowe obroty, co wskazywało na wyraźny powrót inwestorów.

O godz. 11 podano dane ze strefy euro na temat produkcji przemysłowej. Zdecydowanie dobre i lepsze od prognoz odczyty nie znalazły jednak przełożenia na sytuację rynkową, bowiem indeksy nie odnotowały znaczącego ruchu w górę. Słabo prezentował się Mediolan, a dla indeksu z Frankfurtu 13 tys. pkt było nadal sporym wyzwaniem.

Warszawa, a dokładnie WIG20, kontynuowała niestety spadek i przed godz. 11 była już na minusie. Indeks WIG zyskiwał co prawda 0,17 proc., ale zawdzięczał to średnim firmom. W czołowej dwudziestce pomimo osłabienia na plusie były mBank drożejący o ponad 2 proc. i PZU, które rano ustanowiło historyczne maksimum, przekraczając kurs 48 zł.

W drugą część sesji WIG20 wszedł z ujemnym odczytem, lecz spadek o 0,2 proc. trudno uznać za bardzo znaczący. Co ciekawe, 12 spółek było na plusie, a ujemny odczyt, i to znaczący, miał sektor naftowy. PKN Orlen tracił ponad 2,4 proc., co odbiło się na indeksie paliw, który zniżkował o 1,8 proc., i gdyby nie ta sytuacja, WIG20 byłby na plusie, bo dodatni odczyt notowały banki i energetyka.

O godz. 14 Warszawa i inne europejskie parkiety nie sygnalizowały niczego szczególnego, co pokazuje, że inwestorzy czekają na nowe dane, które pozwolą lepiej ocenić sytuację. Niepokój powodują wypowiedzi o możliwym kryzysie finansowym, choć jak na razie reakcja rynków nie jest zbyt znacząca.



Autor: Rafał Grodowski

Powrót

© FORUM S.A