​„FAZ” uderza w Redutę

numer 1851 - 13.10.2017 ▶ Polska



MEDIA Niemiecki dziennik „FAZ” został pozwany przez Redutę Dobrego Imienia. Niemiecka gazeta nie chce się wycofać z określenia tej polskiej organizacji jako ultranacjonalistycznej.

Pozew przeciwko „Frankfurter Allgemeine Zeitung” trafił właśnie do Sądu Okręgowego w Warszawie. Niemiecki dziennik opublikował w lipcu artykuł, w którym opisywał interwencje podjęte przez Redutę Dobrego Imienia – Polską Ligę przeciw Zniesławieniom wobec działalności Jana Grabowskiego, kontrowersyjnego historyka z Kanady obciążającego Polaków za zbrodnie nazistowskie. Ponieważ RDI przeciwstawia się oskarżaniu przez akademika polskich granatowych policjantów za rzekomą kolaborację z okupantem i przedstawianiu ich jako współwinnych mordów hitlerowskich, w niemieckiej gazecie polską organizację określono jako ultranacjonalistyczną. Przy okazji w negatywnym świetle przedstawiono upominanie się przez RDI o niefałszowanie historii w niemieckich mediach.

– To niebywałe, że nas, jako organizację sprzeciwiającą się zaciemnianiu odpowiedzialności za zbrodnie nazistowskich Niemiec i przerzucaniu winy na Polaków, w publikacji „FAZ” ochrzczono mianem organizacji ultranacjonalistycznej – mówiła „Codziennej” Urszula Wójcik, rzecznik RDI.

– Problem w tej sprawie dotyczy podstaw, na jakie powołuje się „FAZ”, formułując swoje stwierdzenia.  W tym wypadku to wątpliwe tezy kanadyjskiego historyka Jana Grabowskiego – podkreśliła rzecznik Urszula Wójcik.

RDI zwróciła się wcześniej do redakcji o sprostowanie do obszernego felietonu zawierającego „nieprawdziwe oskarżenia godzące w dobre imię, reputację i wiarygodność organizacji”. „FAZ” jednak odmówił korekty, dlatego sprawa została skierowana na drogę sądową.

„Działalność Reduty nie może być porównywana do działań i haseł głoszonych przez żołnierzy niemieckich, którzy mordowali ludzi, selekcjonując ich ze względu na rasę bądź przynależność narodową” – uznała RDI.

– Publikacja jest celowo wymierzona w naszą organizację, aby zdyskredytować nasze działania. Ma to osłabić nasz wizerunek także w kontekście toczących się procesów międzynarodowych, m.in. przeciwko niemieckim redakcjom i producentom fałszującym fakty historyczne z okresu II wojny światowej – dodaje Wójcik.

Proces będzie miał charakter precedensowy. Polski sąd będzie musiał stwierdzić, czy może w Polsce, na podstawie polskiego prawa, skutecznie nakazać publikację sprostowania w zagranicznej prasie.

 

Autor: Maciej Marosz

Powrót

© FORUM S.A