Rosjanin skłócał Polskę z Ukrainą

numer 1851 - 13.10.2017 ▶ Temat Dnia

SŁUŻBY Naukowiec wydalony przez ABW



ABW wydaliła z Polski Dmitrija K., obywatela Rosji, który szkodził polskim interesom, a także inicjował „elementy wojny hybrydowej przeciwko Polsce”. Według służb naukowiec, wykładający m.in. na uczelni w Pułtusku, nawiązywał kontakty w środowiskach naukowców i dziennikarzy, po czym wciągał ich do współpracy. Ważnym elementem jego zadań było podgrzewanie polsko-ukraińskich animozji.

Rzecznik koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn wydał obszerny komunikat w sprawie wydalonego Rosjanina. „Oficjalnie Dmitryi K. przebywał w Polsce jako przedstawiciel Rosyjskiego Instytutu Studiów Strategicznych w Moskwie (RISS). Działając oficjalnie jako naukowiec i badacz RISS, K. nawiązywał kontakty w środowiskach naukowców, w tym historyków oraz dziennikarzy. W grupach tych znajdował osoby o prorosyjskim światopoglądzie i wciągał ich we współpracę, proponując m.in. współpracę z rosyjskimi uczelniami czy finansowane przez stronę rosyjską publikacje i wyjazdy naukowe. Grupę współpracujących z nim osób instruował, co mówić, by prezentować prorosyjski punkt widzenia” – czytamy w oświadczeniu.

Na co kładł nacisk? Przede wszystkim inicjował kampanie informacyjne w Polsce na rzecz Rosji, prowadził kampanie podgrzewające polsko-ukraińskie animozje, stymulował działania w Polsce sprzeciwiające się demontowaniu sowieckich pomników, a także akcje dyskredytowania polskich władz zarówno w polskich, jak i zagranicznych mediach.

„Z ustaleń ABW wynikało także, że Dmitryi K. utrzymywał kontakt z rosyjskimi służbami specjalnymi. W czasie kontaktów z kooperującą z nim grupą osób zatajał swoje związki z Rosyjskim Instytutem Studiów Strategicznych. Analiza działań K. wskazuje, że jego aktywność w Polsce koresponduje z działalnością rosyjskich służb wymierzoną w interesy RP” – czytamy w oświadczeniu.

Według ABW przebywanie Dmitrija K. na terytorium Polski rodzi ryzyko dla bezpieczeństwa narodowego Polski. – Cieszy fakt, że służby są sprawne, ale więcej będzie można powiedzieć, gdy poznamy szczegóły ich działań. Siłą rzeczy jako komisja sejmowa ds. służb specjalnych poprosimy o informację w tej sprawie. Mam nadzieję, że posiedzenie komisji odbędzie się w najbliższym możliwym czasie. Być może na kolejnym posiedzeniu Sejmu – powiedział nam Marek Opioła, przewodniczący sejmowej komisji służb specjalnych. 

Sprawy jak na razie nie skomentowała strona rosyjska. Milczy również wydział Dmitrija K. na Akademii Humanistycznej w Pułtusku. – Proszę pisać do rektora w tej sprawie – usłyszeliśmy wczoraj w słuchawce.

Autor: Jacek Liziniewicz

Powrót

© FORUM S.A