​Przedstawiciele PO i Nowoczesnej ręka w rękę ze Związkiem Wypędzonych

numer 1851 - 13.10.2017 ▶ Polska



wstyd Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło w środę wieczorem rezolucję ws. praworządności w pięciu krajach Europy, w tym Polsce. Wezwano w niej do „podjęcia działań w kierunku przywrócenia rządów prawa”. Co ciekawe, wniosek autorstwa niemieckiego posła Bernda Fabritiusa poparli przedstawiciele Platformy Obywatelskiej oraz Nowoczesnej. – To jest haniebne zachowanie i trudno nawet komentować takie działania – komentuje europoseł prof. Ryszard Legutko.

Za przyjęciem rezolucji zagłosowało 42 członków Zgromadzenia, natomiast przeciwko było 9. Rezolucję poparli parlamentarzyści PO i Nowoczesnej, posłowie PiS-u oraz Kukiz’15 głosowali za odrzuceniem wniosku. Autorem stanowiska i sprawozdawcą projektu rezolucji był niemiecki poseł Bernd Fabritius, wiceszef komisji prawnej i praw człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego RE, a także, co ciekawe, szef niemieckiego Związku Wypędzonych. Jak argumentował podczas debaty, projekt powstał, bo w niektórych krajach zagrożone są normy prawne. Przyjęta rezolucja dotyczy oprócz Polski także Bułgarii, Mołdawii, Rumunii i Turcji. „Chodzi o próby upolitycznienia rad sądowniczych i sądów (Bułgaria, Polska i Turcja), zwolnień sędziów na dużą skalę (Turcja) lub prób podejmowanych w tym celu (Polska)” – zapisano w dokumencie. Co więcej autorzy rezolucji „wzywają polskie władze, aby powstrzymały się od wszelkich reform, które mogłyby zagrozić poszanowaniu zasad państwa prawa, a zwłaszcza funkcjonowaniu KRS i niezawisłości sądownictwa oraz prokuratorów”. „Zachęcamy również polskie władze [...] do pełnej współpracy z jej organami oraz do wdrożenia zaleceń Komisji Weneckiej” – czytamy w dokumencie. 

– Taka rezolucja jest bardzo potrzebna, ponieważ jesteśmy członkiem wspólnoty europejskiej, w której powinny być jednolite zasady dla wszystkich. Wielu Polaków żyje za granicą, robi interesy i dla wszystkich mieszkańców UE byłoby lepiej, gdybyśmy mieli jeden wspólny system prawny i jeden system wartości. Nie jestem pewny jednak, czy przyjęty w RE wniosek cokolwiek zmieni w naszym kraju, ponieważ obecna władza nie jest chętna do współpracy z naszymi sojusznikami, przyjaciółmi z zagranicy – powiedział „Codziennej” Jan Rulewski, senator PO. Europoseł PiS-u Ryszard Legutko natomiast uważa, że głosy przedstawicieli opozycji popierających decyzję RE to uderzanie we własny kraj. – Przyjęta rezolucja nie zmieni nic, ponieważ Zgromadzenie Parlamentarne RE nie jest ciałem posiadającym kompetencje do pouczania Polski, czy dyktowania nam, jak mamy budować wymiar sprawiedliwości. Reforma musi zostać przeprowadzona, ponieważ zbyt wiele było przykładów patologii, które działy się w polskim sądownictwie. Warto również zwrócić uwagę na zachowanie posłów opozycji, którzy teraz już wprost popierają wnioski z zagranicy uderzające w Polskę. To jest haniebne zachowanie i trudno nawet komentować takie działania – powiedział nam prof. Legutko. Z kolei politolog prof. Norbert Maliszewski wskazuje, że rezolucja wydana teraz jest czymś kuriozalnym. – Proszę zauważyć, że dyskusja o reformie sądownictwa trwa. Nie znamy jeszcze efektu, natomiast przedstawiciele liberalnych elit już twierdzą, że wszystko, co planuje obóz władzy, będzie niezgodne z europejskimi zasadami – tłumaczy.

 

Autor: Jan Przemyłski

Powrót

© FORUM S.A