Skąd się wziął „islamski holokaust”

numer 1877 - 15.11.2017 ▶ Publicystyka

DEZINFORMACJA Kłamstwem w Polskę



Marsz Niepodległości 2017 sprawił, że Polska znów jest na celowniku zachodnich polityków i tamtejszych mediów. W wielu językach możemy przeczytać o „polskich nazistach” i „60 tysiącach skrajnych prawicowców, defilujących ulicami Warszawy”. Co jednak zaskakujące, najpoważniejszy, podnoszony jak świat długi i szeroki, zarzut wobec marszu jest dezinformacją i fake newsem.

Tegoroczne Święto Niepodległości z jego tradycyjnym marszem organizowanym przez ONR i Młodzież Wszechpolską, który zgromadził 60 tys. osób. Jak co roku, większość z nich stanowili ludzie niemający związku z budzącymi od lat kontrowersje organizacjami. Gros uczestników to patriotycznie nastawieni Polacy, którzy traktują Marsz jako możliwość zamanifestowania swoich przekonań.

Podobnie jak w ostatnich latach podczas wydarzenia nie doszło do incydentów z użyciem przemocy (jeśli nie liczyć próby zablokowania przemarszu przez nieliczną grupę sympatyków Komitetu Obrony Demokracji i Obywateli RP). 

Skandali nie brakowało

Gromy posypały się natomiast z powodu transparentów, które eksponowało kilkuset członków ugrupowań: Autonomiczni Nacjonaliści, Radykalne Południe, Niklot oraz Szturmowcy. Tworzyli oni w ramach marszu tzw. czarny blok i prezentowali radykalne transparenty, w tym te o „białej Europie” i „czystej krwi”, które w połączeniu z zamaskowanymi twarzami i czarnym ubiorem uczestników „bloku” wzbudziły największe kontrowersje.

Po marszu oliwy do ognia dolał Mateusz Pławski, rzecznik prasowy Młodzieży Wszechpolskiej, który w wywiadzie dla tygodnika „Do Rzeczy” opowiedział się za koncepcją „separatyzmu rasowego” i przekonywał, że „osoba czarnoskóra nie może być Polakiem”. Tego było już za dużo także dla większości zwolenników marszu oraz przychylnych imprezie komentatorów, którzy uznali wypowiedź za niedopuszczalną i gremialnie odcięli się od narodowca. Podobnie postąpili organizatorzy marszu, pozbawiając Pławskiego funkcji rzecznika. Oprócz tego w mediach pojawiła się jeszcze wypowiedź jednego z uczestników marszu, który przekonywał, że „władze trzeba oczyścić z żydostwa”.

To tyle realnych kontrowersji i skandali. Materiału, przyznajmy, dość sporo, by przy jego umiejętnym doborze przedstawić całość marszu w złym świetle. To jednak było za mało dla dziennikarzy z Zachodu. W mediach pojawiła się bowiem informacja, jakoby dominującym hasłem Marszu Niepodległości była „Modlitwa o islamski holokaust” (ang: „Pray for islamic holocaust”). 

Z prędkością światła

Informacje na ten temat można znaleźć w wielu językach. Pisze o niej m.in. „The Guardian”, CNN oraz „Washington Post”, serwisy arabskie i żydowskie. Długo by wymieniać. Slogan pojawia się w filmikach na profilach społecznościowych, mówią o niej radiostacje (także polskie, m.in. Radio Złote Przeboje). Skandaliczne hasło stało się szyldem, pod którym opisuje się Marsz Niepodległości. Tyle że takie hasło w sobotę nie padło, nie było także eksponowane. Skąd więc dezinformacja?

By to wyjaśnić, musimy cofnąć się w czasie o dwa lata. Wówczas na jednym z poznańskich wiaduktów istotnie zawisł banner z napisem „Pray for islamic holocaust” oraz wizerunkiem używanego przez skinheadów krzyża celtyckiego. Rzecz przeszła w zasadzie bez echa, pojawiając się na lokalnych stronach internetowych wraz z fotografią banneru. W ubiegł? sobot? ?modlitwa o?islamski holokaust? zyska?a drugie ?ycie.

Po raz pierwszy informacji o?rzekomym transparencie ?Pray?? na tegorocznym marszu u?y? w?swojej relacji dziennikarz ?Wall ?Street Journal? Drew Hinshaw. W?opublikowanym w?sobot? 11 listopada tek?cie Hinshawa, w?cz??ci po?wi?conej Obozowi Narodowo-Radykalnemu, czytamy:

?Grupa ta regularnie organizuje uroczysto?ci upami?tniaj?ce pogrom ?yd?w w?1936 [marsz nacjonalist?w pod wodz? Adama Doboszy?skiego na My?lenice ??red.]. Symbole ONR-u zosta?y przedstawione na transparencie z?napisem ?M?dlmy si? o?islamski holokaust?, kt?ry pojawi? si? na warszawskim mo?cie?. Nie wiemy, sk?d Hinshaw wzi?? pomys?, ?e na mo?cie wą sobotę „modlitwa o islamski holokaust” zyskała drugie życie.

Po raz pierwszy informacji o rzekomym transparencie „Pray…” na tegorocznym marszu użył w swojej relacji dziennikarz „Wall ­Street Journal” Drew Hinshaw

Pozostało 51% treści.

Autor: Wojciech Mucha

Wykup prenumeratę Powrót

© FORUM S.A