Pogotowie strajkowe w puławskich Azotach

numer 1877 - 15.11.2017 ▶ Gospodarka

PROTEST Dwa największe związki zawodowe w Grupie Azoty „Puławy” ogłosiły pogotowie strajkowe. Nie godzą się – jak określają – na niszczenie największego przedsiębiorstwa Lubelszczyzny przez tarnowski zarząd Grupy Azoty. Protest związkowców poparła lubelska posłanka PiS-u Elżbieta Kruk. 

Za niszczenie przedsiębiorstwa związkowcy z NSZZ „Solidarność” i Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego uznają plany przeniesienia dwóch kluczowych działów: handlowego i audytu z puławskich zakładów do Tarnowa. Choć ta reorganizacja miałaby się odbyć w ramach Grupy, to – zdaniem protestujących – będzie to kosztem lubelskiego przedsiębiorstwa. Utrata pionu handlowego oznacza brak wpływu na wynik finansowy firmy. Jak twierdzą, zysk może być wyprowadzony poza zakłady, co oznaczałoby nie tylko brak pieniędzy na podwyżki, ale też koniec sponsoringu puławskiego sportu, wsparcia budowy hali. – Jeśli wydzielą pion handlowy i audyt, to mogą posunąć się dalej i zabrać kontroling i inne usługi – obawiają się związkowcy. – Nie zgadzamy się na to. My jesteśmy największym zakładem w grupie, przynosimy najwięcej zysków. Od wysokości zysków w naszej grupie zależą premie i podwyżki płac pracowników – powiedział rzecznik komitetu strajkowego Michał Świderski. 

Związkowcy domagają się też odwołania wiceprezesa zarządu Zakładów Azotowych Puławy Krzysztofa Homendy, jak mówią, z powodu utraty wiarygodności i zaufania społecznego. Nie chcą jednak ujawniać konkretnych zarzutów wobec niego. 

Protest związkowców poparła lubelska posłanka PiS-u Elżbieta Kruk. – To dla mnie sytuacja przykra i niezrozumiała, jakie cele realizuje zarząd Grupy Azoty. Trochę to niezgodne z zapowiedziami i naszymi w kampanii, i rządu, o wspomaganiu Polski Wschodniej, więc również Lubelszczyzny. Te decyzje, gdyby były przeprowadzone, to – nie ma co się okłamywać – osłabią sytuację Puław – powiedziała posłanka Kruk na antenie Radia Lublin.

Do strajku jest gotowych ok. 3,5 tys. pracowników przedsiębiorstwa. Załoga wciąż jeszcze liczy na to, że wystosowane wcześniej listy do premier Beaty Szydło, prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego i wicepremiera Mateusza Morawieckiego przyniosą skutek i do strajku nie dojdzie. Jak podają media lokalne, 20 października w Lublinie z szefem resortu rozwoju i finansów rozmawiały posłanki PiS-u Elżbieta Kruk i Gabriela Masłowska. W spotkaniu uczestniczyli też szefowie związków zawodowych. Wicepremier Morawiecki był poinformowany o możliwości podjęcia strajku. 

Związkowcy uważają, że zmiany w strukturze Grupy oznaczają łamanie umowy społecznej i umowy konsolidacyjnej, podpisanych przy łączeniu spółek Grupy Azoty. Umowy gwarantowały odrębność prawną Puław, domagamy się ich zachowania – postulują. 

Zakłady w Puławach zostały oflagowane. – Nie chcemy strajku, to ostateczność – deklarują protestujący. Jednak załoga jest zdeterminowana bronić niezależności swojego zakładu. Zarząd Grupy nie zajął stanowiska w tej sprawie. 



Autor: Lucyna Piwowarska

Powrót

© FORUM S.A