Nowy minister frontem do ekologów

numer 1924 - 13.01.2018 ▶ Polska

Henryk Kowalczyk, który we wtorek został mianowany na ministra środowiska, zapowiada zmiany w podejściu do dyskusji na temat ochrony przyrody w Polsce. Zamierza podporządkować się decyzji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Puszczy Białowieskiej. Resort chce również walczyć z ASF, zmniejszając populację dzików, ale jednocześnie zwiększyć tereny objęte zakazem polowań oraz zmienić ustawę karzącą mandatami za uporczywe przeszkadzanie w polowaniach.

W piątek nowy minister środowiska w „Salonie politycznym Trójki” zapowiedział równoważenie wszelkich racji oraz patrzenie na przyrodę oczami rolników i leśników. Zapowiedział też, że jest otwarty na propozycje ekologów. Jako przykład podał prawo łowieckie. – Znam propozycje poprawek organizacji ekologicznych. Wiele z nich jest bardzo sensownych. Z kilku z nich skorzystamy. Na przykład z odległości od zabudowań. Co prawda organizacje proponują 500 m. To dużo, ale na pewno nie może pozostać tak jak do tej chwili – zapowiedział minister środowiska. Jeżeli przyjąć postulat ekologów, oznacza to, że w promieniu 500 m od domu będzie obowiązywał zakaz polowań. To niedobra wiadomość dla rolników zmagających się z problemem szkód dzików we własnych, położonych przeważnie w sąsiedztwie domów, uprawach. Aby zdać sobie sprawę, czym jest wprowadzenie takiego zakazu, wystarczy uzmysłowić sobie, że promień 500 m od domów daje teren ok. 100 ha. Tymczasem średnia wielkość gospodarstwa rolnego w Polsce to... 11,5 ha. Na razie nie wiadomo, co Ministerstwo Środowiska planowałoby zamiast odstraszania dzików za pomocą odstrzału. W użyciu są elektryczne pastuchy i ogrodzenia. Szansą może być również wznowienie polowań z kuszami. Taką praktykę podejmuje się np. w Hiszpanii, gdzie jest ona uznana za bezpieczną dla ludzi. Warto zwrócić uwagę, że dziś minimalna odległość od zabudowań wynosi 100 m. Przepis ten obowiązuje od kilkudziesięciu lat.

Oczywiście jednocześnie minister Kowalczyk zapowiada zmniejszenie liczebności dzików. Mają tego dokonać myśliwi. Więcej minister nie wytłumaczył, ale na razie zapowiedział, że muszą być zmienione przepisy, które karzą za utrudnianie polowań. Przypomnijmy, przepis taki znalazł się w specustawie mającej pomóc w zwalczaniu afrykańskiego pomoru świń. Ustawa została przyjęta 14 grudnia 2017 r. i żaden z polityków w Sejmie nie zagłosował przeciw niej. Za głosował m.in. poseł Henryk Kowalczyk.

 

Autor: Jacek Liziniewicz

Powrót

© FORUM S.A