Czołówka odjechała Bródce

numer 1951 - 14.02.2018 ▶ Sport

Zbigniew Bródka nie obronił złotego medalu z igrzysk w Soczi w biegu na 1500 m. Najpopularniejszy strażak nad Wisłą zajął dopiero 12. miejsce. Tradycyjnie mocnych nie było na Holendrów. Złoto wywalczył Kjeld Nuis, a srebro Patrick Roest. Podium uzupełnił reprezentant gospodarzy Min Seok Kim.

Trudno było oczekiwać od Bródki powtórki sprzed czterech lat. Na igrzyska jechał świeżo po kontuzji, w Pucharze Świata ani razu nie był wyżej niż na ósmym miejscu. Poprzednie sezony też nie należały do szczególnie udanych. – Stać mnie na wszystko. Nadal jestem groźny. Mam duże doświadczenie i na tym bazuję. Jeśli wszystko się poskłada tak jak w Soczi, to stać mnie na wiele. Do tego potrzebne jest trochę szczęścia, zdrowie oraz odpowiednia forma psychiczna i fizyczna – mówił nam przed wylotem do Korei Bródka, zapowiadając ostrą walkę o medale.

Rywale byli jednak dużo szybsi. Od zwycięzcy Nuisa Bródka był wolniejszy o ponad 2,5 sekundy. W łyżwiarstwie szybkim to przepaść. Tuż przed Bródką – na 11. pozycji – znalazł się Holender Koen Verweij, który przed czterema laty przegrał z Polakiem walkę o złoty medal o 0,004 s.

Rozczarowali także pozostali Biało-Czerwoni. Jan Szymański został sklasyfikowany na 16. pozycji, a Konrad Niedźwiedzki był 20

Pozostało 50% treści.

Autor: Krzysztof Oliwa

Wykup prenumeratę Powrót

© FORUM S.A