​Sytuacja nadal niepewna

numer 1951 - 14.02.2018 ▶ Gospodarka

GIEŁDA Europa w dół. Azja w górę. Na GPW zielono, ale bez rewelacji, z silniejszymi średnimi spółkami. Mocne PZU.

Poniedziałek przyniósł widoczne odreagowanie na całym świecie. Oczywiście do wymazania strat z poprzedniego tygodnia bardzo dużo brakuje, ale pierwszy krok został zrobiony. Indeksy najważniejszych parkietów zyskały ponad 1 proc., co w normalnym okresie traktowane byłoby jako bardzo mocny sygnał. WIG20 także wyraźnie poprawił swój odczyt, przekraczając poziom 2400 pkt, jednak niezbyt wysokie obroty (mniej niż 700 mln zł) wskazywały na brak zdecydowania inwestorów. Pozytywnym elementem były wtorkowe notowania w Azji. SHC zyskał prawie 1 proc., a wzrosty odnotowano na antypodach i w Seulu. Giełda w Tokio, która wróciła do gry po poniedziałkowej przerwie, odnotowała spadek indeksu o 0,7 proc., lecz silne umocnienie jena w relacji do dolara nieco rekompensowało tę stratę.

Europa po dwóch kwadransach nie prezentowała pozytywnego obrazu. Parkiety w zachodniej części kontynentu traciły, a wyraźny spadek widoczny był w Mediolanie i Brukseli. Warszawa notowała co prawda dodatni odczyt, ale tuż po otwarciu WIG20 prezentował się lepiej i w ciągu pół godziny wskaźnik stracił kilka punktów.

Po godz. 10, gdy poranne emocje już opadły, WIG20 utrzymał wcześniejszy poziom, a skala wahań była już wyraźnie mniejsza. Lepiej niż duże firmy spisywały się średnie spółki. Dobry odczyt notowały walory Grupy Azoty oraz Amiki, a słaby w poniedziałek Ciech również poprawił swoje notowania.

O godz. 11 wydawało się, że rynek wyraźnie poprawi swoje odczyty. Indeks osiągnął dzienne maksimum, a mocny wzrost generował PZU zyskujący 1,3 proc. Wzrost okazał się chwilowy i o godz. 11.30 indeks znowu zyskiwał tylko 0,2 proc. BZ WBK, który czekał na posesyjne wyniki za 2017 r., zwyżkował 0,25 proc. PKN Orlen, który w ostatnich dwóch tygodniach stracił ponad 11 proc., wczoraj po południu zyskiwał 0,9 proc., poruszając się bardzo spokojnie.

Europa tuż przed półmetkiem pozostawała na minusie z wyraźną przeceną w Mediolanie i Madrycie, gdzie indeksy traciły ponad 1 proc. We Frankfurcie spadek był o połowę mniejszy, a najlepiej prezentował się Londyn, gdzie FTSE symbolicznie zyskiwał, tym razem nie przeszkadzał temu mocny funt.

Po godz. 13 WIG20 zyskiwał mniej niż 0,3 proc., a lepsze odczyty notowały średnie firmy. Skala zmian była niewielka, co pokazuje, że rynek nie kreuje czytelnego scenariusza. Kiepski europejski odczyt także pogłębiał niepewność, a kontrakty terminowe z USA wskazywały na spadkowy dzień w Nowym Jorku.

 

Autor: Rafał Grodowski

Powrót

© FORUM S.A