​Termin napięty, ale Baltic Pipe powstanie

numer 1951 - 14.02.2018 ▶ Gospodarka

ENERGETYKA Kluczowy projekt dla bezpieczeństwa energetycznego – Baltic Pipe – wkracza na szybką ścieżkę realizacji. I choć harmonogram realizacji jest napięty, to mało prawdopodobne jest, by ktoś powstrzymał tę budowę. Determinacja jest bowiem ogromna, aby inwestycja ruszyła przed 1 października 2022 r.

To jest kluczowy projekt dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, więc przyjęty termin realizacji traktujemy jako nieprzekraczalny – powiedział Piotr Woźniak, prezes PGNiG‑u. I dodał, że wszystkie zaangażowane strony wykazują maksimum dobrej woli, aby w 2022 r. ogłosić zakończenie inwestycji z powodzeniem. Czas nagli, ponieważ termin ten jest jednocześnie końcem długoletniej umowy na dostawę gazu do Polski przez Rosjan. Rosyjski dyktat paliwowy zostałby więc zakończony. Gazociągiem Baltic Pipe ma popłynąć gaz, który będzie pochodził między innymi z własnego wydobycia PGNiG‑u na Norweskim Szelfie Kontynentalnym i na Morzu Północnym. – Zasilanie gazociągu Baltic Pipe własnym gazem gwarantuje najlepsze warunki dostaw do Polski – zapewnił Piotr Woźniak. Planowany gazociąg Baltic Pipe łączący polski i duński system przesyłu gazu z systemem norweskim ma mieć przepustowość rzędu 10 mld m sześc. rocznie. Polscy odbiorcy potrzebują rocznie 16–17 mld m sześc. gazu. Biorąc pod uwagę możliwości gazoportu w Świnoujściu oraz własną produkcję, to naddatek możemy zaoferować odbiorcom z Europy Środkowej. Dlatego właśnie budowane są połączenia przesyłowe ze Słowacją i z Czechami. Jest też nadzieja na połączenie z Ukrainą. To, co gwarantuje powodzenie projektu Baltic Pipe, to podpisane umowy między PGNiG-iem i operatorami, którzy gazociąg budują, czyli duńskim Energinetem i Gaz-Systemem.

PGNiG będzie przesyłał gaz nową trasą przez 15 lat. Umowa przewiduje kary, gdyby nie była realizowana przez którąś ze stron. I to właśnie zawarcie tych kontraktów spowodowało, że PGNiG postanowiło wyłożyć pieniądze na zrealizowanie tego strategicznego dla Polski projektu. – Harmonogram jest bardzo napięty – przyznał Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. – Spieszymy się, każdy tydzień jest ważny. Jest determinacja rządu i naszych firm, żeby ten projekt ukończyć. Baltic Pipe stał się też projektem zaakceptowanym przez wszystkie siły polityczne w Danii – powiedział Piotr Naimski.

Lucyna Piwowarska, PAP

 

Autor: Lucyna Piwowarska

Powrót

© FORUM S.A