Sędzia „50 zł” przed wyrokiem

numer 1951 - 14.02.2018 ▶ Polska

Przed Sądem Dyscyplinarnym SN‑u stanął sędzia Mirosław Topyła obwiniony o kradzież starszej kobiecie 50 zł na stacji benzynowej. Sąd nie wydał orzeczenia, odroczył je do 20 lutego

Sąd Dyscyplinarny SN‑u rozpoznawał we wtorek odwołania obrońców i obwinionego sędziego – wiceprezesa Sądu Rejonowego w Żyrardowie. Za kradzież 50 zł na stacji paliw wymierzono mu karę usunięcia z urzędu.

Sędzia miał dokonać kradzieży, będąc w podróży służbowej z prokuratorem i asystentką sądową.

Decyzją ministra sprawiedliwości sędzia Topyła został odsunięty od obowiązków służbowych. Później Sąd Apelacyjny w Łodzi skazał go dyscyplinarnie na usunięcie z zawodu. Sędzia i jego obrońcy złożyli odwołania od tego wyroku.

SN zdecydował utajnić sprawę na czas zeznań biegłego oraz świadka, który z zawodu jest również biegłym sądowym. Podczas rozprawy odtworzono zapis z monitoringu. Widać na nim, jak sędzia się rozgląda, a potem wyciąga rękę po pieniądze, które wyłożyła wcześniej na ladę starsza kobieta.

Sprawa mogła zostać rozstrzygnięta już w październiku na pierwszej rozprawie przed Sądem Dyscyplinarnym SN‑u. Ten jednak odroczył rozpoznanie sprawy, uwzględniając wniosek obrony o dopuszczenie opinii biegłego psychologa w celu ustalenia cech osobowości obwinionego.

W lipcu ub.r. Sąd Apelacyjny w Łodzi uznał obwinionego sędziego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył sędziemu karę złożenia z urzędu. W orzeczeniu sąd nie pozostawił wątpliwości, że sędzia dokonał kradzieży świadomie, a jego wyjaśnienia, jakoby zabrał pieniądze przez roztargnienie, są całkowicie niewiarygodne. Sąd uznał, że przez dopuszczenie się kradzieży sędzia stracił nieodwołalnie i na zawsze moralne prawo osądzania cudzych uczynków. Stopień społecznej szkodliwości popełnionego przewinienia uznano za tak znaczny, że dalsza służba sędziego i pełnienie obowiązków na jakimkolwiek stanowisku byłyby nie do pogodzenia z noszeniem sędziowskiej togi. Dlatego sąd ocenił, że tylko najsurowsza kara, przewidziana w przepisach ustawy, jest adekwatna do rangi przewinienia, którego dopuścił się obwiniony.

Odwołania od tego wyroku do Sądu Najwyższego wnieśli zarówno obwiniony, jak i trzej jego obrońcy (jednym jest sędzia Sądu Okręgowego w Płocku Dariusz Wysocki). Pełnomocnicy obwinionego twierdzą, że „zakładanie intencji kradzieży 50 zł przez sędziego byłoby nielogicznością wobec kariery, jaką zrobił, pełnienia znaczącej funkcji i wysokich zarobków”.

 

Autor: Maciej Marosz

Powrót

© FORUM S.A