Wspólny triumf obchodzony w Wilnie

numer 1974 - 13.03.2018 ▶ Świat

Na Litwie odbyły się uroczystości z okazji odzyskania w 1990 r. niepodległości. – Powrót Litwy do grona suwerennych państw ma dla nas olbrzymie znaczenie. Był to triumf Solidarności i Sąjūdisu, dwóch wielkich ruchów społecznych, które wyszły daleko poza granice naszych państw – oświadczył w Wilnie marszałek Sejmu RP Marek Kuchciński.

Obchody Dnia Odrodzenia Niepodległości Litwy odbyły się w niedzielę. Reprezentujący tego dnia w Wilnie polską delegację marszałek Kuchciński wystąpił w litewskim parlamencie. W swoim przemówieniu polityk nawiązał do historii obojga narodów, przywołując m.in. unię lubelską. – Polacy i Litwini, kierując się zasadą „wolni z wolnymi, równi z równymi”, zawarli równoprawny związek obojga narodów, stając się w pewnym sensie prekursorami UE, i zbudowali nowoczesny parlamentaryzm – podkreślił Kuchciński. Polityk wskazał również na potrzebę przywrócenia aktywności zgromadzenia parlamentarnego Polski i Litwy i zaproponował wzmocnienie współpracy parlamentarnej z państwami bałtyckimi.

Na obchody 28. rocznicy odzyskania przez Litwę niepodległości, która została przewrócona po dziesięcioleciach okupacji sowieckiej, przybyli również szefowie parlamentów Łotwy i Estonii – Ināra Mūrniece i Eiki Nestor. Marszałkowi Sejmu RP podczas wizyty w Wilnie towarzyszyli posłowie: Tadeusz Aziewicz, Tomasz Latos i Jerzy Meysztowicz.

Po zakończeniu oficjalnej uroczystości szefowie parlamentów Polski, Litwy i Łotwy podpisali list otwarty do przewodniczących państw europejskich ws. drugiej nitki Gazociągu Północnego. „Nord Stream 2 nie ma na celu dywersyfikacji źródeł dostaw gazu, jest ukierunkowany na pogłębienie zależności energetycznej państw UE, w szczególności Europy Środkowo-Wschodniej, od Rosji” – głosi deklaracja. Sygnatariuszami listu są również Ukraina i Mołdawia.

Wizyta marszałka Kuchcińskiego w Wilnie stała się kolejnym dowodem na intensyfikację polsko-litewskich spotkań. Tylko w ciągu ostatniego miesiąca na Litwie przebywali prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki. – Cieszy mnie wyraźna poprawa polsko-litewskich relacji – mówi „Codziennej” Leonardas Vilkas, litewski działacz opozycji antykomunistycznej. – 11 marca 1990 r., w dniu ogłoszenia przez Litwę niepodległości, przebywałem w Krakowie i we Wrocławiu. Jako reprezentant Ligi Wolności Litwy podpisywałem umowę o współpracy z Kornelem Morawieckim, przewodniczącym Solidarności Walczącej – wspomina. Jak podkreśla, odczuł wówczas, jak bardzo Polacy cieszą się z ogłoszenia przez Litwę niepodległości. – Wydawało się, że współpraca między naszymi państwami po odzyskaniu niepodległości będzie się układała bardzo dobrze. Niestety, w następnych latach Polska zrezygnowała z roli lidera w regionie. Prawdopodobnie stało się tak dlatego, że poprzednim ekipom rządzącym zależało przede wszystkim na dobrych relacjach z Moskwą – przypuszcza Vilkas.

Opozycjonista dodaje, że strona litewska również dawała powody do ochłodzenia relacji, m.in. nie rozwiązując kwestii dotyczących polskiej mniejszości na Litwie. – Jak zrozumieć to, że Litwini boją się litery „w”? Te niezałatwione sprawy, takie jak zwrot ziemi na Wileńszczyźnie czy pisownia nazwisk, były dobrym pretekstem do utrzymywania dystansu i jeszcze mogą taką rolę odegrać. Jednak mam nadzieję, że Litwie uda się rozwiązać te problemy, gdyż jest to bardzo niebezpieczny punkt, na który wystarczy nacisnąć, aby popsuć polsko-litewskie relacje, mające bardzo duże znaczenie dla całego regionu – ostrzega Vilkas.

 

Autor: Ilona Lewandowska

Powrót

© FORUM S.A