​Śladowe poparcie dla FARC-u

numer 1974 - 13.03.2018 ▶ Świat



BOGOTA Komunistyczni partyzanci z FARC-u po raz pierwszy wzięli udział w wyborach do kolumbijskiego parlamentu. Ich kandydaturę do izby niższej poparło 0,22 proc. głosujących.

W niedzielę Kolumbijczycy ruszyli do urn, aby oddać głos w wyborach parlamentarnych. Tegoroczne głosowanie jest określane jako historyczne, po raz pierwszy bowiem w ramach ugrupowania politycznego Rewolucyjna Alternatywna Siła Ludowa wystartowali partyzanci Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC). Członkowie organizacji, która do 2016 r. była oficjalnie uznawana za terrorystyczną przez Departament Stanu USA oraz Unię Europejską, dostali prawo do startu w wyborach na mocy porozumienia pokojowego zawartego z rządem w Bogocie w 2016 r.

Kolumbijczycy w znikomym stopniu poparli lewicowe ugrupowanie, powstałego we wrześniu ub.r. Partią, która wygrała wybory do Senatu Kolumbii z wynikiem 16 proc. głosów, była konserwatywna Partia Demokratycznego Centrum pod przewodnictwem byłego prezydenta Álvaro Uribe. Rewolucyjna Alternatywna Siła Ludowa otrzymała natomiast 0,34 proc. poparcia w wyborach do Senatu, a wyborach do Izby Reprezentantów 0,22 proc. Niezależnie jednak od wyniku wyborczego, porozumienie z rządem z 2016 r. gwarantuje reprezentantom byłej grupy komunistycznej partyzantki 10 mandatów poselskich.

Podczas kampanii wyborczej sondaże wskazywały niskie poparcie społeczne dla byłych partyzantów, a wiece z udziałem lidera ugrupowania Rodrigo Londoño „Timochenko” często spotykały się ze sprzeciwem i agresją Kolumbijczyków. Trzy dni przed wyborami do parlamentu Londoño wycofał swoją kandydaturę z majowych wyborów prezydenckich z powodu problemów zdrowotnych.

(jk)

Autor: jk

Powrót

© FORUM S.A