Armia wielu zmian

numer 1975 - 14.03.2018 ▶ Obrona narodowa

Minęło 19 lat członkostwa Polski w największej na świecie organizacji militarnej – Sojuszu Północnoatlantyckim. Przez ten okres Wojsko Polskie przeszło dogłębne zmiany nie tylko kadrowe, ale również strukturalne. Dzisiaj żołnierze znad Wisły są cenieni przez natowskich partnerów i wnoszą duży wkład w budowanie wspólnego bezpieczeństwa.

Już w 1992 r. rząd Jana Olszewskiego zadeklarował, że jednym z głównych celów polskiej polityki zagranicznej jest uzyskanie pełnego członkostwa w NATO. Dwa lata później nasz kraj przystąpił do Partnerstwa dla Pokoju, będącego etapem wstępnym przed przystąpieniem do Paktu. W tym samym roku polscy żołnierze po raz pierwszy wzięli udział w ćwiczeniach przeprowadzonych wspólnie z żołnierzami państw Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego. Rozmowy akcesyjne nt. wstąpienia Polski do NATO rozpoczęły się we wrześniu 1997 r. 12 marca 1999 r. urzędujący szef polskiej dyplomacji Bronisław Geremek przekazał amerykańskiej sekretarz stanu Madeleine Albright akt przystąpienia Polski do Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego.

Wstąpienie Warszawy w szeregi Sojuszu przyniosło wiele zmian. Dotyczyły one nie tylko struktury wewnętrznej naszej armii. We wrześniu 1999 r. oficjalnie zainaugurowano działalność Wielonarodowego Korpusu Północ–Wschód – funkcjonującego w ramach NATO wyższego związku taktycznego. Obejmuje on działaniem tereny Polski, Danii i Niemiec. Dzisiaj w jego pracach uczestniczy 21 członków Sojuszu. Polska, przygotowując się do przystąpienia do Paktu Północnoatlantyckiego, wykonała olbrzymią pracę. Warto zatem pokazać, jak wiele się zmieniło po podjęciu tej strategicznej dla bezpieczeństwa naszej ojczyzny decyzji.

Czas pełen wyzwań

W 1999 r. w Wojsku Polskim było obsadzonych jedynie 198,5 tys. stanowisk (etatów było aż 226 tys.). Żołnierze zawodowi stanowili jedynie 42 proc. stanu osobowego. Reszta to poborowi. Mentalnie armia w dużym stopniu pozostała gotowa raczej do współpracy z państwami byłego bloku wschodniego niż nowocześnie wyposażonymi żołnierzami krajów NATO. Wymagania, które musiał spełnić nasz kraj w związku z aspirowaniem do członkostwa w Sojuszu Północnoatlantyckim, spowodowały poważne zmiany. Dotyczyły one nie tylko modernizacji sprzętowej, ale przede wszystkim wewnętrznej organizacji sił zbrojnych. W 1999 r. funkcjonowały 3 rodzaje sił zbrojnych: Wojska Lądowe, Wojska Lotnicze i Obrony Powietrznej oraz Marynarka Wojenna. 8 lat później sformowany został kolejny komponent – Wojska Specjalne. Również w 2007 r. Sztab Generalny WP przejął funkcję głównego dowództwa.

Pobór i zasadniczą służbę wojskową zastąpiła w 2009 r. tzw. kwalifikacja wojskowa, wskutek której następują automatyczne przeniesienia do rezerwy. Prawnie obowiązek służby został zawieszony w 2010 r. Wskutek tego spadła liczba żołnierzy. Zlikwidowano również wiele jednostek wojskowych (w latach 1999

–2008 rozformowano ich aż 2,1 tys.). Dzisiaj w Wojsku Polskim służy ok. 144 tys. żołnierzy. Docelowo armię ma tworzyć 200 tys. wojskowych. Funkcjonuje 5 rodzajów sił zbrojnych: Wojska Lądowe, Siły Powietrzne, Marynarka Wojenna, Wojska Specjalne oraz powołane w 2017 r. Wojska Obrony Terytorialnej. Najważniejszą rolę od 2013 r. odgrywają jednak: Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, które odpowiada za prowadzenie działań bojowych, Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych – zajmuje się przygotowywaniem sił i środków, oraz Sztab Generalny Wojska Polskiego – jako organ pomocniczy służący ministrowi obrony narodowej. Jednocześnie trwają prace nad reformą systemu kierowania i dowodzenia armią. Zapowiadane zmiany mają zmierzać w kierunku odbudowania poszczególnych rodzajów sił zbrojnych jako samodzielnych komponentów.

Ofensywa sprzętowa trwa

Najbardziej widoczne zmiany, jakie zaszły w Wojsku Polskim, dotyczą nowoczesnego sprzętu. Pomimo zmniejszenia liczebności armii wzrosły wydatki na jej rozwój i utrzymanie. O ile na modernizację techniczną Sił Zbrojnych RP w 1999 r. wydaliśmy prawie 2,5 mld zł, o tyle teraz przeznaczyliśmy ponad 10 mld zł na Plan Modernizacji Technicznej w 2018 r. Ciekawie wygląda zestawienie sprzętu, jakim dysponowali nasi wojskowi, gdy Polska wchodziła do NATO. Był on bardzo liczny, m.in. ponad 1,6 tys. czołgów, 1,4 tys. bojowych wozów piechoty, ponad 100 śmigłowców bojowych i 30 okrętów bojowych. W większości były to jednak maszyny przestarzałe i wymagające dużych nakładów na przystosowywanie do natowskich standardów. Członkostwo w NATO spowodowało konieczność pozyskania sprzętu najnowszej generacji, oczywiście w miarę możliwości budżetowych.

W 2002 r. włączono do floty Marynarki Wojennej trzy okręty podwodne typu Kobben. Rok później w Siemianowicach Śląskich ruszyła produkcja nowoczesnego kołowego transportera opancerzonego – KTO Rosomak. Przełomem dla polskiego lotnictwa było pozyskanie w 2006 r. amerykańskich myśliwców wielozadaniowych F-16, które zaczęły zastępować wysłużone sowieckie migi-29. W 2017 r. do wyposażenia wojska weszły polskie samobieżne moździerze Rak oraz armatohaubice samobieżne Krab. W najbliższym czasie mają zostać sfinalizowane zakupy: amerykańskiego systemu antyrakietowego MIM--104 Patriot oraz nowych okrętów podwodnych, które zastąpią wysłużone już Kobbeny. W planach jest również pozyskanie śmigłowców uderzeniowych.

Autor: Roman Stańczyk

Powrót

© FORUM S.A