Szukanie sposobu na I prezes SN

numer 1975 - 14.03.2018 ▶ Polska

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego nadal nie podała terminu posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa, a politycy PiS-u nie mają wątpliwości, że zwłoka jest celowa. Być może jednak nie trzeba będzie czekać na ruch Małgorzaty Gersdorf. Pojawiła się bowiem wątpliwość, czy jej rezygnacja z szefowania KRS-owi była skuteczna, a to znacząco zmieniałoby sytuację.

Tydzień minął od wyboru sędziów  członków Krajowej Rady Sądownictwa, a prof. Małgorzata Gersdorf nadal nie zwołała pierwszego posiedzenia KRS-u, nawet nie podała terminu. Po rezygnacji z przewodniczenia Radzie, będąc I prezesem Sądu Najwyższego, jako jedyna ma do tego uprawnienia. Przynajmniej tak dotychczas interpretowano zapisy ustawy o KRS-ie. – Nie mamy nowych informacji na ten temat – stwierdził wczoraj Krzysztof Michałowski z biura prasowego Sądu Najwyższego.

Politycy nie mają wątpliwości, jaki jest cel takiej sytuacji. – Blokada prac Rady, a tym samym wymiaru sprawiedliwości – podkreśla senator Rafał Ambrozik. Tymczasem działanie sędzi Gersdorf może się okazać bezcelowe. Poseł Krystyna Pawłowicz (członek KRS-u) w twitterowym wpisie zwróciła uwagę, że Rada ma wszystkich pełnoprawnych członków i może sama zwoływać posiedzenia, by np. wybrać prezydium Rady. „Do takich zebrań prezes SN nie jest potrzebny” – napisała. W rozmowie z „Codzienną” poseł Pawłowicz nie ukrywała zaskoczenia, że większość komentatorów skupiła uwagę na artykule 20 ustęp 3 ustawy o KRS-ie, mówiącym o uprawnieniu I prezes Sądu Najwyższego do zwołania posiedzenia po ustąpieniu przewodniczącego, bowiem inne zapisy pozwalają Radzie działać. Chociażby wybór wiceprzewodniczących, którzy reprezentują KRS pod nieobecność przewodniczącego. – Przepisy ustawy powinny być interpretowane w taki sposób, aby umożliwiły realizację celu założonego dla tej ustawy – tłumaczy poseł Pawłowicz.

Na jeszcze ciekawszy wątek uwagę zwrócił senator Ambrozik, który twierdzi, że Gersdorf nadal jest… przewodniczącą KRS-u! – Bo jej rezygnacja jest nieskuteczna, wiemy o tym jedynie z komunikatu byłego rzecznika, sędziego Waldemara Żurka. Gdy rezygnację składał sędzia Dariusz Zawistowski, to przyjęta została na posiedzeniu Rady. W wypadku sędzi Gersdorf tego zabrakło – wyjaśnia senator.

W tej sytuacji kluczowy byłby artykuł 20 ustęp 2 ustawy, który mówi, że posiedzenie plenarne Rady można zwołać na wniosek co najmniej 1/3 członków. – Będziemy z kolegami rozmawiali i jak najszybciej podejmowali decyzję – wyjaśnia senator Ambrozik.

Autor: Grzegorz Broński

Powrót

© FORUM S.A