Kim musi zamienić słowa w czyny

numer 2251 - 11.02.2019 ▶ Świat

PÓŁWYSEP KOREAŃSKI Trwają intensywne rozmowy między Waszyngtonem a Pjongjangiem dotyczące szczegółów drugiego spotkania Donalda Trumpa i Kim Dzong Una.

Jak pisała „Codzienna”, w ubiegłym tygodniu z trzydniową wizytą do stolicy Korei Północnej udał się specjalny przedstawiciel Stanów Zjednoczonych ds. Korei Północnej Stephen Biegun. Rozmawiał tam m.in. z Kim Hyok Czolem, jednym z najbliższych współpracowników Kim Dzong Una. W piątek, po powrocie Bieguna do USA, prezydent Donald Trump ogłosił, że jego spotkanie z Kim Dzong Unem odbędzie się w stolicy Wietnamu, Hanoi, w dniach 27–28 lutego. Szczyt, na którym lider KRLD powinien przedstawić konkretny harmonogram prac nad denuklearyzacją Półwyspu Koreańskiego, będzie poprzedzony spotkaniem grup roboczych z obu krajów w którymś z azjatyckich państw. Przed spotkaniem dojdzie też najprawdopodobniej do rozmowy telefonicznej lidera USA z prezydentem Korei Południowej Mun Dze Inem.

Pierwszy w historii szczyt przywódców USA i Korei Północnej miał miejsce w czerwcu ub.r. w Singapurze. Chociaż podczas spotkania Kim obiecał, że jego celem jest denuklearyzacja kraju, to wciąż pozostaje to niezrealizowane. KRLD chciałaby wymusić na Waszyngtonie stopniowe zmniejszanie sankcji, USA domagają się jednak najpierw zrealizowania deklaracji.

Chociaż po spotkaniu w Singapurze Korea Północna zrezygnowała z kolejnych prób rakietowych i kontynuowała proces poprawiania relacji z Seulem, to jednak wciąż obecność amerykańska na Południu jest niezbędna. Wczoraj podpisano porozumienie z USA, które zakłada zwiększenie opłat za stacjonowanie wojsk amerykańskich. Donald Trump domagał się tego od dawna. Obecnie na terenie tego państwa przebywa ok. 28 tys. amerykańskich żołnierzy.

(ak)

Autor: ak

Powrót

© FORUM S.A