Gigant niechciany

numer 2251 - 11.02.2019 ▶ Kultura

Wczoraj minęła 70. rocznica śmierci najwybitniejszego polskiego naukowca XX w. Feliksa Konecznego. Stworzył on weryfikowalną teorię cywilizacji, przy której osiągnięcia znanych na całym świecie badaczy cywilizacji, takich jak Arnold Toynbee, Francis Fukuyama czy Samuel Huntington, wydają się dziecięcymi zabawami.

Dlaczego nikt nie wie o istnieniu Feliksa Konecznego? Dlaczego przemilczano blisko 50-letni wysiłek badawczy najoryginalniejszego polskiego historiozofa? Sprawa jest prosta. Został posądzony o antysemityzm.

Na czym jednak polega wielkość tej postaci? Jego kluczowe dzieło z 1935 r. „O wielości cywilizacji” daje klucz do zrozumienia ponad 6 tys. lat ludzkich starań o stworzenie ustroju społecznego odpowiadającego warunkom ludnościowym, geograficznym, politycznym i religijnym danego regionu. W historii ludzkości powstało kilkadziesiąt cywilizacji, do dziś pozostało siedem.

Feliks Koneczny dokonuje rozróżnienia konkretnych ustrojów społecznych na podstawie ich stosunku do takich kategorii, jak: zdrowie, bogactwo, dobro, prawda oraz piękno. Wykazuje, że część populacji ludzkiej nie weszła jeszcze na poziom organizacji tak skomplikowanej jak cywilizacja i bytuje na poziomie plemiennym czy wręcz klanowym.

Historiozofia w ujęciu Konecznego jest badaniem praw dziejowych. I nie ma tu absolutnie miejsca na determinizm, lecz na stałe, czyli wielokrotnie powtarzające się w dziejach zależności między ideami, systemami społecznymi, politycznymi czy religijnymi.

Właśnie to konsekwentnie oparte na faktach podejście do zagadnień cywilizacyjnych czyni dzieło Konecznego wyjątkowym. Pokazując na przykład, czym różni się zachodnia cywilizacja łacińska od wschodniej cywilizacji bizantyńskiej w kwestii relacji Kościół–państwo, wpisuje się w rozumienie najistotniejszych dziś przemian kulturowych i cywilizacyjnych naszego kontynentu. Na Wschodzie siła decyduje o religii, państwo dominuje nad wiarą, na Zachodzie z kolei jest przeciwnie. Najwyższym osiągnięciem naszej cywilizacji jest średniowieczna konstatacja, że w imię duchowych, moralnych racji człowiek ma prawo i obowiązek stanąć na drodze siły, przemocy. Canossa jest znakiem. O godności człowieka świadczy wierność najgłębszym przekonaniom. Wschodnie ukorzenie się władzy religijnej przed państwową jest dla nas zdradą człowieczeństwa. Musimy o tym pamiętać. Musimy na nowo czytać Konecznego.

Autor: Robert Tekieli

Powrót

© FORUM S.A