Olszewski zawsze był autorytetem

numer 2251 - 11.02.2019 ▶ Polska

W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wystawiona została księga kondolencyjna po śmierci byłego premiera Jana Olszewskiego. Od poniedziałku do dnia pogrzebu księga będzie wystawiona w godz. 9–19. – Jan Olszewski zawsze był autorytetem, czy to jako adwokat, czy jako polityk – mówi „Codziennej” mecenas Piotr Andrzejewski.

Jako pierwszy do księgi kondolencyjnej wpisał się premier Mateusz Morawiecki. „Odszedł od nas patriota, niezłomny i wierny. Człowiek wielkiej odwagi i mądrości. Wierny idei niepodległej Rzeczypospolitej. Jan Olszewski całe swoje życie poświęcił Polsce i Polakom. Panie premierze, nie zapomnimy Pana zasług w wykuwaniu naszej wolności i suwerenności. Pańska postawa była i będzie dla nas wzorem uczciwości. Na zawsze zostanie Pan w naszych sercach, zaś dziedzictwo Pańskiej służby ojczyźnie i służby Solidarności będzie trwać. Będzie się rozwijać. Dziękujemy, że był Pan z nami, że jest Pan w nas i dla nas. Dla nas dziś i dla przyszłych pokoleń” – napisał premier.

Premiera Jana Olszewskiego w rozmowie z „Codzienną” wspominał mecenas Piotr Andrzejewski, sędzia Trybunału Stanu. – W mojej świadomości mecenas premier Olszewski kształtuje się jako wzorzec obrońcy politycznego w sztafecie pokoleń adwokatów. Jego praktyka adwokacka poprzedzała działalność po transformacji ustrojowej i wówczas cechowała go już ogromna precyzja słowa. To jest mój starszy kolega i mistrz, także mistrz dystansu w wyważaniu słowa, wypowiedziach, sądach, ocenach. On jednocześnie miał taką głęboką prawość i uczciwość rzeczywistości, siebie samego i otoczenia. Jednocześnie nie był nadmiernie asekuracyjny, był jednoznaczny w dramatyzmie tych wszystkich wydarzeń, w których później brał udział – opowiada mec. Andrzejewski.

– Zawsze był autorytetem, czy to jako adwokat, czy jako polityk. Jego postawa była autorytatywna i miarodajna, i tak go pamiętam. Z odejściem Olszewskiego kończy się pewien okres konfliktu personalnego, bardzo ostrego między III i IV Rzeczypospolitą – podkreślił mec. Andrzejewski.

– Jestem szczęśliwy, że mieliśmy wokół siebie takich ludzi jak on, jak Władysław Siła-Nowicki, Andrzej Grabiński, Stanisław Szczuka. To adwokaci będący pierwowzorami, ale nikt z nich nie występował w tylu rolach i tak bardzo nie stał się wzorcem dla postawy, która jest z jednej strony ostrożna, sceptyczna, ale z drugiej jednoznaczna. Nawet jak Olszewski był ostrożny, jak czasem formułował niby enigmatycznie pogląd, był w tej jednoznaczności wyrazisty. Chwała mu za to! Już nie ma takich ludzi – powiedział nam sędzia Trybunału Stanu.

Autor: ADRIAN SIWEK

Powrót

© FORUM S.A