Ach, ten Piątek

numer 2252 - 12.02.2019 ▶ Sport

Krzysztof Piątek zdobył bramkę dla Milanu, który wygrał u siebie z Cagliari 3:0 w 23. kolejce włoskiej ekstraklasy i wrócił na czwarte miejsce w tabeli. Polski piłkarz ma już na koncie 15 goli w lidze. – Chcę strzelać w każdym meczu – powiedział nasz napastnik.



Piątek trafił do siatki rywali w 62. min lekkim strzałem, wykorzystując dość bierną postawę słabo spisującej się tego dnia defensywy Cagliari. Trzy minuty później został zmieniony, a wynik nie uległ już zmianie. – Chcę strzelać w każdym meczu. Czuję się tutaj bardzo dobrze – zapowiedział w rozmowie ze Sky Sport Italia.

Dwudziestotrzylatek rozgrywa dopiero pierwszy sezon na włoskich boiskach. Latem ubiegłego roku przenosił się z Cracovii do Genoi za 4 mln euro. Zimą kosztował Milan już 35 mln euro. – Z pewnością polska liga nie jest tak trudna jak włoska, ale ja przecież do Milanu trafiłem z Genoi. Już tam strzelałem sporo goli, więc pozostało mi tylko utrzymać taką samą koncentrację – przyznał. Kilkanaście dni temu Gennaro Gattuso, zachwycony postawą polskiego napastnika, określił go mianem „Robocopa”. Krzysztof Piątek przyznał, że bardziej mu się podoba jednak inny przydomek. – Szczerze mówiąc, to wolę „Pistolero” – stwierdził. Włoski serwis Calciomercato.com napisał, że Piątek to „napastnik, który nie wybacza”, wystawiając mu ocenę 7,5. Wyższe otrzymali tylko Donnarumma (8), Calabria (9) oraz Paqueta (8).

Siódemkę Krzysztofowi Piątkowi dał z kolei portal Forzaitalianfootball.com, określając go jednak kluczowym zawodnikiem meczu. „Fani Milanu szybko zapomnieli o Higuaínie. Polski napastnik znowu strzelił. Szybko stał się kluczową figurą w nowym klubie” – czytamy. Wyżej oceniony został tylko Paqueta (7,5).

„Wyglądał na odciętego w pierwszej połowie, ale w fantastyczny sposób brał udział w budowaniu akcji. Był dominujący w powietrzu i bardzo pomagał kolegom z zespołu, wywierając presję na rywali, czego efektem było wypracowanie trzeciej bramki, którą zdobył z zimną krwią” – pisze serwis Sempremilan.com, dając Polakowi 7,5. Portal 90min.com wystawił naszemu zawodnikowi natomiast ocenę 7, za najlepszego piłkarza meczu uznając Calabrię.

Polski napastnik wcześniej też miał swoje szanse. Na przykład w 25. min nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem, a na początku drugiej połowy strzelił mocno z dystansu, ale nad poprzeczką.

W pierwszej połowie gole dla mediolańczyków padły po samobójczym uderzeniu Luki Ceppitellego (bramkarz gości przy swojej interwencji „nabił” na niego piłkę) oraz Brazylijczyka Lucasa Paquety, sprowadzonego – podobnie jak Piątek – zimą do Milanu i też za ok. 35 mln euro.

Polak zdobył dla nowego zespołu łącznie cztery bramki – po dwie w Serie A i Pucharze Włoch.

Tymczasem Milan strzelił trzy gole we włoskiej lidze po raz pierwszy od 28 października, gdy wygrał z Sampdorią Genua 3:2.

Dzięki wygranej piłkarze Rossonerich z dorobkiem 39 pkt wrócili na czwarte miejsce w tabeli – ostatnie premiowane grą w Lidze Mistrzów. Wcześniej w niedzielę lider Juventus, ze Szczęsnym w bramce, pokonał na wyjeździe Sassuolo 3:0. Jedną z bramek zdobył Cristiano Ronaldo, który z 18 trafieniami jest liderem klasyfikacji strzelców włoskiej ekstraklasy. Słynny Portugalczyk ma również inne powody do satysfakcji – to 13. z rzędu sezon, w którym – licząc wszystkie rozgrywki – zdobył co najmniej 20 goli. W tabeli Juventus ma 63 pkt i już o 11 wyprzedza Napoli. Wicelider zremisował w sobotę na wyjeździe z Fiorentiną 0:0. Piotr Zieliński (żółta kartka) rozegrał cały mecz w ekipie gości, zaś Arkadiusz Milik wszedł na boisko w 62. min. W niedzielnym spotkaniu Torino–Udinese (1:0) w doliczonym czasie gry na boisku pojawił się wracający po kontuzji napastnik gości Łukasz Teodorczyk, dla którego to pierwszy występ od 6 października.

Autor: Krzysztof Oliwa

Powrót

© FORUM S.A