Ropa i metale pod kreską

numer 2252 - 12.02.2019 ▶ Gospodarka

SUROWCE Chiny wróciły euforii nie ma. Miedź w południe na minusie. Ropa z odreagowaniem. Słabo platyna i pallad.



Ubiegły tydzień nie był zbyt udany dla ropy naftowej. Jednak spadek o 1 proc. trudno uznać za znaczący, zwłaszcza że towarzyszyło mu wyraźne umocnienie dolara. Gatunek brent zakończył tygodniowe zmagania powyżej 62 dol. W USA wzrosła liczba odwiertów, co analitycy uznali jako sygnał rosnącej podaży i być może ten czynnik sprawił, że w poniedziałek tuż po godz. 7 rano paliwo traciło na wartości ponad 0,5 proc.

Miedź tydzień bez Chin zniosła bardzo dobrze, bo metal zyskał ponad 1,3 proc. z kursem przez chwilę wynoszącym 285 centów. Początek bieżącego tygodnia to wyraźne osłabienie metalu, który tracił 0,9 proc.

Segment metali szlachetnych to poranna przewaga czerwonego koloru. Złoto traciło 0,2 proc. utrzymując kurs bliski 1320 dol. Srebro i pallad także notowały osłabienie. Na minusie poniedziałkowe zmagania rozpoczęła platyna. Metal luty ma jak na razie bardzo trudny. O ile w styczniu zyskał ponad 4 proc., kończąc miesiąc kursem 824 dol., to luty przyniósł jak na razie osłabienie wynoszące prawie 3 proc. i kurs poniżej 796 dol.

Tuż przed godz. 9 ropa i miedź pozostawały na minusie. Paliwo traciło 0,4 proc., a ruch w górę sprzed godz. 8 nie znalazł kontynuacji w kolejnej godzinie. Sytuacja miedzi była znacznie gorsza, bo metal tracił już ponad 1 proc.

Otwarcie na europejskich parkietach przyniosło przynajmniej częściową zmianę sytuacji na rynku. Ropa i miedź poprawiły swoje odczyty. Paliwo traciło tylko 0,2 proc. Podobnie jak w przypadku miedzi czerwony kolor widoczny był dla innych surowców. Aluminium traciło ponad 0,8 proc., wpisując się w trend ostatnich kilku notowań. Większy spadek notował ołów, a symboliczny wzrost utrzymywał nikiel.

Udany poranek miał za sobą gaz ziemny. Paliwo zyskiwało ponad 3,7 proc., co wraz z piątkowym umocnieniem oddala nieco perspektywę spadku do rocznego minionym. Wczorajszy przedpołudniowy kurs to 2,68 dol., a dystans do minimum to zaledwie 0,13 dol., co przy sporych niekiedy wahaniach gazu nie jest jeszcze bezpieczną wartością.

O godz. 10 metale przemysłowe pozostawały pod kreską, a ich indeks tracił 0,7 proc. Analitycy zwracali uwagę, że taki scenariusz to przede wszystkim efekt niepewności na linii USA–Chiny. Wiele wskazuje bowiem, że do 1 marca nie dojdzie do porozumienia między obu państwami, a to może oznaczać, że USA podniosą cła na chińskie towary o wartość 200 mld dol. do 25 proc. z obecnych 10 proc.

W segmencie soft w dalszym ciągu odreagowania nie może doczekać się kawa. Po fatalnym grudniu, który ściągnął kurs do wartości 100 centów, styczeń o prawie 4,9 proc. poprawił notowania, ale luty to czas kolejnego osłabienia. Być może sugestie analityków o odbiciu cenowym muszą jeszcze trochę poczekać na realizację. Podobnie prezentuje się cukier, jednak tu bilans ostatnich 12 miesięcy to osłabienie o 7 proc., co przy wyniku kawy (spadek od połowy lutego 2018 wyniósł ponad 15 proc.) jest znacznie mniejszą stratą.

Przed południem ropa pomimo mocnego dolara i niepewnej atmosfery zanotowała odreagowanie. Paliwo znalazło się tuż po godz. 11 na plusie, zyskując 0,15 proc. i nadrabiając od porannego minimum ponad 90 centów na baryłce. Było to o tyle zaskakujące, że na rynku nie pojawiły się żadne nowe dane ekonomiczne. Odreagowanie notowała także miedź, choć było ono zbyt słabe, aby metal zyskiwał na wartości. Coraz słabsze były metale szlachetne. Złoto traciło ponad 0,6 proc. przy silnym dolarze. Jeszcze gorzej prezentowała się platyna zniżkująca o ponad 1,4 proc.

Tuż przed południem ropa znowu znalazła się na minusie, co wpisywało się w obraz rynkowej niepewności. W południe wyraźny spadek notowały także prawa do emisji, których kurs spadł poniżej 22 euro. Znacznie lepiej prezentował się gaz ziemny drożejący już o prawie 5 proc. Dziś inwestorzy otrzymają pierwsze dane o zapasach ropy, a wstępne sugestie analityków wskazują na ich spadek.

 

 

Autor: Rafał Grodowski

Powrót

© FORUM S.A