Rosjanie nie ufają urzędnikom

numer 2252 - 12.02.2019 ▶ Gospodarka

SONDAŻ Ponad połowa Rosjan (52 proc.) uważa, że urzędnicy kłamią na temat sytuacji w kraju – wynika z najnowszego sondażu niezależnego Centrum Lewady. Wskaźnik ten jest rekordowo wysoki, bowiem w poprzednich latach sięgał maksymalnie 42 proc.

Wyniki badania niezależny ośrodek opublikował w poniedziałek. Respondenci odpowiadali w sondażu m.in. na pytanie, czy ich zdaniem przywódcy państwowi i wyżsi rangą urzędnicy zawsze mówią prawdę, opisując sytuację w gospodarce, ochronie zdrowia, emeryturach, walce z przestępczością i innych ważnych sferach administracji.

Aż 36 proc. badanych powiedziało, że urzędnicy w większości ukrywają prawdę i kłamią, a dalszych 16 proc. oceniło, że dzieje się tak praktycznie zawsze. W to, że urzędnicy mówią na ten temat prawdę, wierzy jedynie 12 proc. Rosjan. Socjolog Lew Gudkow, szef Centrum Lewady, stwierdził w rozmowie z dziennikiem „Wiedomosti”, że rosnący poziom niezadowolenia wiąże się z podniesieniem w Rosji wieku emerytalnego.

Władze ogłosiły tę bardzo niepopularną decyzję w połowie 2018 r. Za punkt zwrotny w minionym roku uznał ją także politolog Nikołaj Pietrow. Jego zdaniem władze uważają, że udało się im łatwo przeprowadzić reformę, ponieważ protesty przeciwko niej nie przybrały charakteru masowego. – Niemniej cierpliwość ludzi jest na wyczerpaniu i wystarczy niewielki bodziec, by niezadowolenie się rozlało i aby zaczęły się protesty – twierdzi Pietrow.

Oprócz szoku z powodu reformy emerytalnej niewiara w to, co mówią urzędnicy, związana jest także ze wzrostem cen i akcyz. Według ekspertów władze naruszyły nieformalną umowę społeczną, próbując rozwiązać problemy kosztem ludności.

(jak, PAP)

Autor: jak

Powrót

© FORUM S.A