W Brukseli roi się od szpiegów Rosji i Chin

numer 2252 - 12.02.2019 ▶ Świat



UE Biuro bezpieczeństwa wewnętrznego Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (EEAS) ostrzega unijnych dyplomatów i przedstawicieli struktur wojskowych o zagrożeniu ze strony setek działających w Brukseli szpiegów z Rosji i Chin.

Jak informuje niemiecki „Die Welt”, liczbę rosyjskich szpiegów ocenia się na ok. 200, a chińskich na 250. Jednocześnie uwagę zwraca szybki rozwój chińskiej sieci wywiadowczej.

Przebywającym w Brukseli dyplomatom odradza się odwiedzanie konkretnych miejsc w dzielnicy europejskiej, gdzie swoje siedziby mają najważniejsze instytucje Unii. Chodzi m.in. o popularny bar i kawiarnię w bezpośrednim sąsiedztwie gmachu Komisji Europejskiej.

Według służby wewnętrznej EEAS rosyjscy i chińscy agenci są w większości pracownikami ambasad oraz przedstawicielstw handlowych swoich państw.

Nie jest też tajemnicą, że agentami pod przykryciem dyplomatycznym są także attaché towarzyszący ambasadorom na oficjalnych bankietach. Aktywność rosyjskiego wywiadu rośnie na terenie całej Europy. W ostatnim czasie obywatele Rosji byli bohaterami kilku skandali szpiegowskich, w tym głośniej afery związanej z próbą otrucia byłego podwójnego agenta Siergieja Skripala.

We wrześniu ub.r. na lotnisku w Oslo zatrzymano pracownika biura Rady Federacji Michaiła Boczkariowa. Według norweskich służb Rosjanin podczas seminarium Europejskiego Centrum Badań Parlamentarnych i Dokumentacji (ECPRD) w Stortingu (parlamencie Norwegii) szpiegował za pośrednictwem sieci bezprzewodowych.

W listopadzie ub.r. Słowacja wydaliła rosyjskiego dyplomatę, który prowadził działania wymierzone w słowackie struktury obronne oraz NATO. Rosjanin, którego nazwiska nie ujawniono, pracował w wojskowym ataszacie ambasady FR.

Również w listopadzie Austria poinformowała o zdemaskowaniu rosyjskiego kreta pracującego w ministerstwie obrony w Wiedniu. Okazał się nim 70-letni pułkownik w stanie spoczynku. Były oficer przyznał się do współpracy z rosyjskim wywiadem. Za przekazane informacje miał otrzymać 300 tys. euro.

Jak pisała „Codzienna”, oprócz działań typowo szpiegowskich Rosja prowadzi na terenie Europy działania destabilizujące i podgrzewające emocje przy pomocy armii trolli internetowych. Tego typu operacje prowadzono m.in. w związku z brexitem, referendum niepodległościowym w Katalonii czy manifestacjami żółtych kamizelek.

 

Autor: Wespazjan Wielohorski

Powrót

© FORUM S.A