Brexit opóźniony, problemy pozostały

numer 2279 - 16.03.2019 ▶ Świat

Brytyjska Izba Gmin przyjęła projekt uchwały wzywający rząd do podjęcia próby opóźnienia brexitu do co najmniej 30 czerwca. Decyzja ta jest szeroko komentowana przez polityków i ekspertów. Większość z opinii nie jest jednak przychylna gabinetowi premier Theresy May.

W czwartkowym głosowaniu brytyjski parlament zdecydował także o odrzuceniu opcji wyjścia Wielkiej Brytanii z UE bez umowy. Nie oznacza to jednak, że do takiego scenariusza nie dojdzie. Przedstawiciele rządu są teraz zobowiązani do poszukiwania możliwości, które pozwolą tego uniknąć.

Wszystko wskazuje na to, że podobnie jak wcześniej, także teraz Bruksela nie jest gotowa na jakiekolwiek kompromisy wobec Londynu. – Są tylko dwa sposoby na opuszczenie UE przez Wielką Brytanię: z umową lub bez. Jesteśmy przygotowani na oba scenariusze – skomentował rzecznik Komisji Europejskiej Margaritis Schinas. Z kolei szef negocjatorów z ramienia UE Michel Barnier w rozmowie z dziennikiem „Irish Times” ocenił, że głosowanie w Izbie Gmin przypominało mu Titanica, który głosuje za tym, aby góra lodowa ustąpiła mu z drogi.

Suchej nitki na Theresie May nie zostawiła Nicola Sturgeon, pierwszy minister Szkocji i zwolenniczka oderwania tego kraju od Wielkiej Brytanii. „Wynik [głosowania] był całkowicie przewidywalny. Jeśli rząd byłby gotowy nas posłuchać na dowolnym etapie i wejść w konstruktywną dyskusję zamiast podlizywać się brexitowym ekstremistom, mógł tego uniknąć” – napisała polityk w oświadczeniu. „Zamiast tego mamy rząd, który w praktyce przestał funkcjonować, oraz kraj, który utknął na skraju przepaści” – dodała.

Prezydent USA Donald Trump od dawna popierał wyjście Wielkiej Brytanii z UE i sugerował, że w takim wypadku podpisze z Londynem korzystne umowy handlowe. Jednak i on nie krył rozczarowania tym, jaki był efekt negocjacji z UE. – Dałem pani premier moje pomysły, jak negocjować tę umowę. Nie posłuchała ich – powiedział dziennikarzom podczas spotkania z premierem Irlandii Leo Varadkarem. – Uważam, że dało się negocjować w inny sposób. Nie podoba mi się, że cały plan jest teraz rozdarty na strzępy – dodał Trump.

Zdziwiony rozwojem sytuacji nie jest też najsłynniejszy brytyjski eurosceptyk Nigel Farage. Przemawiając w Parlamencie Europejskim, stwierdził, że nigdy nie ufał, iż brytyjska klasa polityczna dotrzyma słowa danego wyborcom. Zapowiedział, że najbliższy czas w PE poświęci na namawianiu państw, by zawetowały opóźnienie brexitu.

Autor: Wiktor Młynarz

Powrót

© FORUM S.A