Udział w strajku wydrenuje portfele nauczycieli

numer 2279 - 16.03.2019 ▶ Polska

„W okresie strajku (…) pracownik zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz uprawnień ze stosunku pracy, z wyjątkiem prawa do wynagrodzenia” – brzmi art. 23 ust. 2 Ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Na jego podstawie nauczyciele biorący udział w strajku, który zaplanowano na 8 kwietnia, mogą ponieść konsekwencje finansowe. „Codzienna” zapytała ZNP, czy poinformował o tym pracowników oświaty.

Na 8 kwietnia, tuż przed egzaminami gimnazjalnymi, planowany jest strajk generalny nauczycieli. Jego głównym inspiratorem jest Związek Nauczycielstwa Polskiego, który domaga się od Ministerstwa Edukacji Narodowej podwyżek dla pedagogów w wysokości 1000 zł z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 r. Resort natomiast zaproponował pracownikom oświaty trzy transze podwyżek w tym roku, które spowodują, że pensje wzrosną o kilkaset złotych, w zależności od stażu pracy.

Związkowcy okazali się jednak nieustępliwi. Co więcej, ochoczo przekonują, że ich działania są podyktowane troską o dzieci i przyszłość polskiej edukacji.

Tymczasem żaden z przedstawicieli ZNP nie poinformował publicznie do tej pory, że wedle obowiązującego w Polsce prawa nauczyciele biorący udział w strajku mogą ponieść konsekwencje finansowe. Zgodnie z art. 23 ust. 2 Ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych w czasie strajku zorganizowanego pracownik zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz uprawnień ze stosunku pracy, z wyjątkiem prawa do wynagrodzenia. Zapytani przez „Codzienną” eksperci z dziedziny prawa pracy potwierdzili, że ten przepis może skutkować sankcjami pieniężnymi za „zwyczajnie niewykonaną pracę”. Co więcej, w razie przedłużania się protestu kwota kary będzie rosła proporcjonalnie za każdy dzień.

Nasza redakcja starała się dowiedzieć, czy ZNP poinformował nauczycieli o ewentualnych konsekwencjach związanych z udziałem w strajku. Rzecznik związku Magdalena Kaszulanis w rozmowie telefonicznej poprosiła o przesłanie pytań na skrzynkę elektroniczną. Mimo naszej wyraźnej prośby do momentu wysłania gazety do druku nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Ciekawą tezę dotyczącą ZNP postawił wczoraj dziennikarz radia Tok FM Jan Wróbel, który w rozmowie z „Polską the Times” stwierdził, że ten związek uaktywnia się, gdy u władzy jest prawica. „Ożywiają się jedynie, gdy u władzy jest prawica, bo wiedzą, że ­mainstream telewizyjno-prasowy będzie raczej przeciwko PiS” – powiedział Jan Wróbel, który przez wiele lat był dyrektorem w jednej z warszawskich szkół.

 

Autor: Jan Przemyłski

Powrót

© FORUM S.A