Wygrana o włos

numer 2304 - 15.04.2019 ▶ Sport

Było blisko, ale się nie udało. Po trwającym ponad dwie godziny meczu Iga Świątek przegrała w trzech setach z Poloną Hercog 3:6, 6:3, 3:6 w finale turnieju WTA w Lugano. To wielki sukces naszej tenisistki, która pod koniec maja będzie obchodziła osiemnaste urodziny.

Obfitujące w zwroty akcji spotkanie trwało ponad dwie godziny, ale w pierwszym secie zostało przerwane na ok. 80 minut z powodu opadów deszczu. Pogoda nie rozpieszczała zawodniczek. W Lugano było zimno, wiał mocny wiatr, a dodatkowo grę w tenisa utrudniał padający co chwilę deszcz.

Mecz lepiej rozpoczęła Herzog, która szybko objęła prowadzenie 5:2. Iga mogła wrócić do gry, ale zmarnowała łatwą piłkę na 4:5. Po serii prostych błędów i kilku niesprzyjających decyzjach sędzi pod koniec pierwszego seta Świątek ze łzami w oczach rozmawiała z trenerem Piotrem Sierzputowskim. Chwilę później Hercog wykorzystała piłkę setową i objęła prowadzenie. Druga partia przyniosła sporo emocji, a Świątek coraz pewniej czuła się na korcie

Pozostało 51% treści.

Autor: Krzysztof Oliwa

Wykup prenumeratę Powrót

© FORUM S.A