Terytorialsi: szkolenie trwa

numer 2304 - 15.04.2019 ▶ Obrona narodowa

Obecnie w 6. Mazowieckiej Brygadzie Obrony Terytorialnej, liczącej cztery bataliony, służy ok. tysiąca żołnierzy obrony terytorialnej. Do końca 2019 r. zakończymy formowanie jednostki. Docelowo ten związek taktyczny ma liczyć ponad 3 tys. żołnierzy – mówi płk Grzegorz Kaliciak.

Jak wyglądał przebieg tworzenia 6. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej?

Nasz związek taktyczny, a także 5. Mazowiecka Brygada OT oraz 4. Warmińsko-Mazurska Brygada OT zostały powołane w drugim etapie formowania Wojsk Obrony Terytorialnej. Natomiast sam proces tworzenia 6. Mazowieckiej Brygady OT rozpoczął się w maju 2017 r. Następnym krokiem było powołanie 61. batalionu lekkiej piechoty w Grójcu. Obecnie w 6. Mazowieckiej Brygadzie OT, liczącej cztery bataliony, służy ok. tysiąca żołnierzy obrony terytorialnej. Do końca 2019 r. zakończymy formowanie jednostki. Docelowo ten związek taktyczny ma liczyć ponad 3 tys. żołnierzy.

Naszych Czytelników interesuje też sam proces rekrutacji terytorialsa.

Po złożeniu przez kandydata dokumentów do wojskowej komendy uzupełnień zostaje on zarejestrowany. Wtedy rozpoczyna się proces rekrutacji. Czeka go wizyta w rejonowej wojskowej komisji lekarskiej, następnie taka osoba przychodzi do jednostki, żeby się z nią zapoznać. Natomiast same wcielenia do 6. Mazowieckiej Brygady OT realizowane są co kwartał.

Jaka jest struktura 6. Mazowieckiej Brygady OT?

Dowództwo 6. Mazowieckiej Brygady OT znajduje się w Cytadeli Warszawskiej. Ten związek taktyczny dysponuje ponadto 61. batalionem lekkiej piechoty (blp) zlokalizowanym w Grójcu, 62. blp stacjonującym w Radomiu, 64. blp operującym w Płocku oraz 65. blp działającym w Pomiechówku. Oprócz batalionów działają cztery samodzielne kompanie, dwie w Rembertowie: kompania dowodzenia, kompania logistyczna wraz z plutonem medycznym, oraz dwie w Pomiechówku: kompania wsparcia i kompania saperów. Warto przy tym wspomieć, że trwa intensywny remont infrastruktury wojskowej. Z tego też powodu 61. blp przeniesie się z Grójca do nowej siedziby, którą będzie miał w Nowym Mieście nad Pilicą.

Na czym polegają etapy szkolenia terytorialsa?

System szkolenia terytorialnej służby wojskowej składa się z trzech etapów. W pierwszym roku szkolenie indywidualne – te rozpoczęliśmy w kwietniu 2018 r. – obejmuje zadania praktyczne, takie jak: szkolenie strzeleckie, elementy SERE (działania w izolacji), działanie żołnierza na polu walki, podstawy TCCC (tactical combat casualty care), czyli taktyczno-bojowa opieka nad poszkodowanym, terenoznawstwo, a także przygotowanie indywidualne do działania na polu walki. Etap ten stanowi rodzaj selekcji na kolejne etapy i powinien się stać bazą dydaktyczną z zakresu pomocy medycznej i wiedzy teoretycznej.

A jakich umiejętności nabywa w drugim etapie żołnierz WOT?

W drugim roku odbywa się szkolenie w wybranej specjalności wojskowej. Skupiamy się na przydziale do konkretnej funkcji pełnionej w pododdziale, takiej jak: saper, strzelec wyborowy, broń przeciwpancerna, moździerze, grupa łączności, grupa strzelecka, radiooperatorzy czy medycy. Staramy się przy tym wykorzystać umiejętności terytorialsów, które nabyli w cywilu. Jeśli osoba jest ratownikiem medycznym, to naturalne jest, że będziemy ją szkolić go na medyka. Staramy się ponadto wykorzystywać zdolności, które są nieszablonowe. Dla osób, które miały kontakt z mediami, utworzyliśmy odpowiednie komórki w dowództwie, w tym sekcję komunikacji społecznej – tam mogą rozwijać swoje umiejętności.

A co się dzieje w kolejnym roku szkolenia terytorialsa?

W trzecim roku odbywa się szkolenie zgrywające pododdziały, nauka pracy w zespole. Na tym etapie najważniejsza jest nauka czynności zespołowych z uwzględnieniem uwarunkowań terenu, w którym będą działali terytorialsi – w naszym przypadku będą to szkolenia m.in. w terenie miejskim.

Jak ma się sprawa z indywidualnym wyposażeniem żołnierza?

Na chwilę obecną mamy to wszystko, co jest potrzebne na pierwszym etapie szkolenia żołnierzy WOT. Na wyposażeniu mamy modułowy system broni strzeleckiej Grot umożliwiający rażenie celów na dystansie wynoszącym ok. 500 m. To najnowszy produkt radomskiej fabryki Łucznik. Ta modułowa broń jest przyjazna strzelcowi m.in. ze względu na ergonomię i przystosowanie jej zarówno dla osób leworęcznych, jak i praworęcznych. Są dwie możliwości celowania – przeziernikowe oraz przez muszkę i szczerbinkę. Po 16 dniach szkolenia podstawowego zdawalność na tej broni wynosi 95 proc.

 

Część drugą wywiadu opublikujemy w najbliższą środę.

Autor: Paweł Kryszczak

Powrót

© FORUM S.A