Powtórka z gorszym wynikiem

numer 2304 - 15.04.2019 ▶ Gospodarka

GIEŁDA Granica 2400 pkt jest jak na razie nie do pokonania. Warszawa na plusie z małymi obrotami. Europa w tygodniowym ujęciu notowała nieznaczne zmiany.

Poniedziałek przyniósł niepewny odczyt z Azji – Szanghaj niewiele zyskał, a Tokio nieznacznie straciło na wartości. Europa otworzyła się na minusie i ten trend dominował przez większą część dnia. Wyjątkiem był m.in. parkiet warszawski, gdzie WIG20 od początku dnia utrzymywał dodatni odczyt. Indeks dwudziestki

zamknął dzień wzrostem o ponad 0,3 proc. Zachód kontynentu dawał zdecydowanie słabszy obraz. DAX30 stracił 0,4 proc., a mocniejsze spadki zanotowano w Madrycie i Wiedniu. Europie nie pomógł opublikowany jeszcze przed południem indeks Sentix, którego wartość (-0,2 pkt) była najwyższym odczytem od grudnia.

W USA sesja rozpoczęła się na minusie. Boeing od początku zmagań tracił prawie 4 proc., co było powiązane z sugestiami o ograniczeniu przez spółkę produkcji samolotów 737 MAX. Koniec dnia na rynku nie był jednak aż tak zły i DJIA zamknął dzień spadkiem o 0,35 proc. Na parkiecie Nasdaq było już lepiej i indeks Composite zyskał prawie 0,2 proc.

We wtorek na warszawskim parkiecie notowano wzrost. WIG20 zyskał ponad 0,3 proc., poniekąd powielając poniedziałkowy wynik. Pierwsza połowa dnia była zdecydowanie lepsza. Indeks zyskiwał ok. godz. 12 ponad 0,7 proc. Druga część dnia była już gorsza, co potwierdziły zachodnioeuropejskie wskaźniki. DAX 30 w południe był na plusie, jednak dzień zamknął spadkiem o ponad 0,9 proc. Podobny obraz dnia widoczny był w Paryżu i Londynie, ale tu spadki były mniejsze.

Na GPW wzrost zanotowano również w segmencie średnich firm – mWIG40 zyskał 0,2 proc. W czołowej dwudziestce tylko dziewięć spółek zyskało na wartości, ale umocnienie sektora paliw, banków czy spółek odzieżowych pomogło w uzyskaniu dodatniego wyniku. W drugim segmencie najwięcej, bo 4 proc., zyskał Eurocash, co można wiązać z obietnicą wysokiej dywidendy (1 zł przy cenie akcji mniejszej niż 23 zł). Obroty na parkiecie nieznacznie przekroczyły 620 mln zł. Sesja nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie przebiegała bez szczególnych danych ekonomicznych.

Środa była dużym zaskoczeniem. Większość analityków zakładała, że sesja w Warszawie będzie korektą. WIG20 zamknął dzień wzrostem o ponad 1 proc., przekraczając poziom 2390 pkt. W elicie tylko jedna spółka – Alior Bank

– straciła na wartości. I to niewiele, bo 0,25 proc. Sporo zyskały sektory odzieżowy, paliwowy, a także takie spółki jak CD Projekt czy Dino PL. Obroty, które przed południem były niewielkie, w drugiej części dnia wyraźnie wzrosły. Trzecia wzrostowa sesja na GPW (WIG zyskał 0,75 proc., pokonując granicę 61 500 pkt) opierała się przede wszystkim na dużych spółkach, bo indeks średnich zyskał mniej niż 0,2 proc., a małe znalazły się na minusie.

W Europie wzrosty były mniejsze, choć indeks DAX30 zyskał 0,5 proc., przekraczając poziom 11 900 pkt. Środa nie dostarczyła szczególnie istotnych danych, ale w miarę dobre odczyty z Londynu (dane PKB i brytyjska produkcja przemysłowa w lutym) czy wskaźnik produkcji przemysłowej nad Sekwaną mogły dać nadzieję dla całej światowej gospodarki. W USA notowania zamknęły się symbolicznym wzrostem na Wall Street i umocnieniem na parkiecie Nasdaq wynoszącym 0,7 proc.

Czwartek przyniósł osłabienie na warszawskim parkiecie. Indeks od początku tracił, a kończył sesję spadkiem o 0,7 proc. Dystans do 2400 pkt wynosi już prawie 25 pkt, czyli ponad 1 proc. Czy to dużo? Nie, ale notowania z ubiegłego tygodnia pokazały, że pokonanie tej granicy i utrzymanie jej do końca dnia to dwie różne sprawy. Czerwony kolor widoczny był także dla średnich firm. Indeks po trzech wzrostowych sesjach stracił praktycznie tyle samo co WIG20.

Europa tym razem zaprezentowała się zdecydowanie lepiej. DAX30 mimo kiepskiego początku już o godz. 12 był na plusie i utrzymał dodatni wynik do końca notowań. Paryż zyskał ponad 0,6 proc., a moskiewski RTS stracił aż 1,3 proc., choć na starcie zdążył ustanowić roczne maksimum wynikiem 1266 pkt. Dzień na naszym kontynencie podobnie jak w Azji nie obfitował w dane. Europa jednak zaprezentowała się wyraźnie lepiej (Euro Stoxx zyskał 0,4 proc.). W Azji silne spadki widoczne były w Szanghaju, a wzrosty w Seulu, Mumbaju czy w Tokio były symboliczne.

Ostatni dzień tygodnia przyniósł osłabienie na warszawskim parkiecie i WIG20 stracił 0,35 proc. Cały tydzień był po części powtórką ubiegłotygodniowych zmagań. Wtedy WIG20 trzy razy zyskał na wartości, podobnie jak w zakończonym niedawno tygodniu. Na ostatniej sesji obroty były mniejsze niż 500 mln zł. W tygodniowym rozrachunku indeks 20 spółek zyskał ponad 0,6 proc., a gorzej zaprezentowały się wskaźniki małych i średnich podmiotów. Europa w piątek zyskała na wartości. DAX30 przełamał nawet poziom 12 tys. pkt, ale bilans tygodnia to symboliczny spadek indeksu. Podobnie było w Londynie i Amsterdamie. Wzrostem indeksów zamknęły tydzień Mediolan i Paryż.

Autor: Rafał Grodowski

Powrót

© FORUM S.A