Drogie tankowanie na Wielkanoc

numer 2304 - 15.04.2019 ▶ Gospodarka

Analitycy radzą, by już teraz zatankować auta przed wyjazdem na Wielkanoc, ponieważ ceny paliw od kilku tygodni idą w górę. W przedświątecznym tygodniu mogą wzrosnąć o 5–10 gr na litrze. – Benzyna jest najdroższa od października, a wkrótce równie drogi będzie olej opałowy – zapowiadają eksperci.

Wielkanoc to czas rodzinnych spotkań, a więc wzajemnych odwiedzin, niekiedy dalekich wyjazdów. Niestety paliwa drożeją od blisko dwóch miesięcy, a ich ceny są o wiele wyższe niż rok temu. Podczas ubiegłej Wielkanocy litr benzyny kosztował poniżej 5 zł. Teraz za jej lepszą odmianę trzeba zapłacić ok. 5,35 zł. Przed tegorocznymi świętami napełnienie 50-litrowego baku benzyną Pb-98 może nas kosztować blisko 270 zł.

Ceny paliw od siedmiu tygodni idą w górę w ślad za drożejącą ropą naftową. W sumie od końca lutego benzyna podrożała już o 45 gr na litrze i jest najdroższa od października, a w przedświątecznym tygodniu jej ceny mogą wzrosnąć o kolejne 5–10 gr na litrze. – Dlatego planując wyjazd wielkanocny, lepiej już teraz zatankować auto, by zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych – radzą analitycy.

Jak wyliczyli eksperci BM Reflex, w minionym tygodniu benzyna Pb-95 w hurcie podrożała o 12 gr za litr brutto, a diesel o 8,5 gr. Podwyżka nie ominęła też LPG, ale minimalnie, bo podrożało tylko o grosz. Aktualnie autogaz jest średnio o 2,92 zł tańszy niż litr benzyny

Pb-95. Ostatnio tak dużą różnicę cen tych dwóch paliw odnotowano w czerwcu ub.r.

Analitycy zwracają uwagę, że po ostatnich podwyżkach średnie detaliczne ceny benzyny i oleju napędowego różnią się już tylko o 6 gr na litrze. – To pięciokrotnie mniej niż miesiąc temu, gdy diesel był aż o 31 gr na litrze tańszy od benzyny – zaznaczają eksperci BM Reflex. Ale – jak zapowiadają – wkrótce, w efekcie obecnych podwyżek, możliwe, że za litr benzyny Pb-95 i oleju napędowego zapłacimy tyle samo.

Zdaniem ekspertów w najbliższych tygodniach ceny na stacjach benzynowych nadal będą rosły, ale mogą to być ostatnie podwyżki przed wakacjami. Taki scenariusz jest prawdopodobny, o ile ceny ropy naftowej przestaną rosnąć i ustabilizują się na poziomie powyżej 70 dol. za baryłkę. Od świąt Bożego Narodzenia ropa brent zdrożała o 42 proc., osiągając w kwietniu najwyższą cenę od listopada ub.r. Wszystko przez skomplikowaną sytuację polityczną i gospodarczą w kilku krajach produkujących ropę, m.in. w Wenezueli, Libii i Iranie.

(PAP, Money.pl)

Autor: Jan Kamieniecki

Powrót

© FORUM S.A