​Shell opuszcza rosyjski projekt gazowy

numer 2304 - 15.04.2019 ▶ Gospodarka

ENERGETYKA Brytyjsko-holenderski koncern petrochemiczny Shell podjął decyzję o wycofaniu się z udziału w projekcie Baltic LNG rosyjskiego koncernu Gazprom. Zapewnił jednocześnie, że decyzja ta nie wpłynie na współpracę z Gazpromem w innych wspólnych projektach. W konsekwencji Rosjanie pozostaną bez pełnej technologii skraplania gazu.

Od 2015 r. Shell był jedynym partnerem Gazpromu w projekcie terminalu do skraplania gazu ziemnego (LNG) w porcie Ust-Ługa nad Bałtykiem. Jeszcze w tym roku snuto plany zwiększenia mocy produkcyjnych zakładów do 13–13,5 mln ton LNG rocznie. Jednak pod koniec marca br. Gazprom ogłosił, że połączy tę inwestycję z budową zakładów przetwarzania gazu. Projekt ten Gazprom miałby realizować ze spółką Rusgazdobycza, którego udziałowcem jest Państwowa Spółka Gazowa, natomiast operatorem projektu miałaby zostać spółka joint venture Ruschimałjans. W tych planach całkowicie pominięto brytyjsko-holenderskiego Shella. Rosjanie liczą, że przedsięwzięcie będzie skutecznie izolować ich kraj od wszelkich nowych sankcji USA na LNG. Rosja, jeden z największych producentów ropy i gazu na świecie, podlega sankcjom zachodnim od 2014 r. z powodu jej udziału w kryzysie na Ukrainie.

Wobec zmiany koncepcji mający długą historię współpracy energetycznej z Rosją Shell poinformował kilka dni temu, że analizuje możliwe konsekwencje decyzji Gazpromu zmierzającej do pełnej integracji jego bałtyckich instalacji LNG i gazu. Przedstawiciel Shella w Rosji Cederic Cremers przekazał, że podjęta w środę decyzja o zakończeniu współpracy jest właśnie następstwem ogłoszenia przez Gazprom ostatecznej koncepcji projektu. – Decyzja ta nie wpłynie na inne wspólne projekty z Gazpromem, realizowane w ramach partnerstwa strategicznego utworzonego przez dwie firmy w 2015 r. – zapewnił prezes Shell Russia. Jednak Shell już wcześniej zawiesił niektóre projekty związane z ropą i gazem łupkowym z powodu wprowadzenia sankcji wobec Moskwy.

Konsekwencje wycofania się Shella z projektu Baltic LNG są dla Rosjan znaczące. Koncern nie przekaże swojej technologii skraplania gazu, gdyż, jak twierdzi Cremers, swoje technologie wnosi tylko do tych projektów, w których ma udziały. Nie wiadomo, kogo obecnie Gazprom rozpatruje jako możliwego dostawcę licencji tej technologii, gdyż rosyjska firma odmówiła komentarza w sprawie.

Kluczowa technologia należy do garstki graczy – głównie globalnych firm takich jak Shell, Exxon i Total.

 

Autor: Paweł Woźniak

Powrót

© FORUM S.A