Finlandia skręca w lewo

numer 2304 - 15.04.2019 ▶ Świat

Helsinki W niedzielę odbyły się wybory do Eduskunty, fińskiego parlamentu. Największe szanse na zwycięstwo miała opozycyjna Socjaldemokratyczna Partia Finlandii (SDP), na której czele stoi Antti Rinne.

Głównymi tematami, które zdominowały kampanię wyborczą, były kwestie związane ze zmianami klimatycznymi oraz reforma systemu opieki społecznej i służby zdrowia, która pochłania coraz większe środki ze względu na starzejące się społeczeństwo Finlandii.

To właśnie kwestie związane z wprowadzeniem cięć w systemie doprowadziły do złożenia dymisji przez premiera Juhę Sipilę na początku marca. Lider Partii Centrum podjął tę decyzję tuż po odrzuceniu przez komisje parlamentarne jego propozycji reformy opieki zdrowotnej, które miały doprowadzić do zaoszczędzenia 3 mld euro w ciągu 10 lat. Niechęć Finów do zmniejszania wydatków w sektorze usług zdrowotnych oraz świadczeń socjalnych przyczyniła się do wzrostu poparcia dla SDP. Ta partia zaproponowała m.in. zwiększenie emerytur nawet o 100 euro.

Według ostatnich sondaży socjaldemokraci mogli liczyć na 19 proc. poparcia. To olbrzymi sukces Anttiego Rinnego, którego partia ostatni raz przewodziła koalicji rządowej w Finlandii w latach 1995–2003. Na drugim miejscu w sondażach znalazła się eurosceptyczna Partia Finów, na którą głos chciało oddać 16,3 proc. wyborców. Wszystko wskazuje na to, że kolejne miejsce zajęła będąca dotychczas w koalicji rządzącej konserwatywno-liberalna Koalicja Narodowa z poparciem 15,9 proc., natomiast Partia Centrum ustępującego premiera mogła liczyć na mniej więcej 14,5 proc.  głosów. W parlamencie powinny się też znaleźć Liga Zielonych oraz Sojusz Lewicy.

 

Autor: pk

Powrót

© FORUM S.A