Moskwa i Pekin wspierają Maduro

numer 2304 - 15.04.2019 ▶ Świat

Stany Zjednoczone oskarżają Chiny i Rosję o wspieranie reżimu Nicolása Maduro. W Hiszpanii zatrzymano byłego szefa wenezuelskiego wywiadu wojskowego Hugo Carvajala. USA chcą jego ekstradycji.

Chiny wspierają finansowo reżim Nicolása Maduro, przyczyniając się do gospodarczego upadku Wenezueli, a Rosja prowokuje, wysyłając do tego kraju swoich żołnierzy – ocenił amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo. Pod koniec marca do Wenezueli przyleciało ok. stu rosyjskich żołnierzy, w tym szef sztabu rosyjskich wojsk lądowych generał Wasilij Tonkoszkurow. W stolicy Chile szef dyplomacji USA powiedział, że nie można pozwolić, by Moskwa „eskalowała tę już i tak niebezpieczną sytuację na takie sposoby”.

W pogrążonej od dłuższego czasu w chaosie gospodarczo-politycznym Wenezueli od dwóch miesięcy trwa stan dwuwładzy. USA i kilkadziesiąt innych krajów uznały za głowę państwa lidera opozycji Juana Guaidó, delegalizując tym samym prezydenturę Maduro.

Waszyngton stara się doprowadzić za pomocą sankcji do ustąpienia skompromitowanego przywódcy, który doprowadził kraj do granic upadku i prześladuje opozycję. Amerykański Departament Skarbu wpisał ostatnio na listę podmiotów objętych sankcjami cztery firmy i dziewięć należących do nich statków, które transportowały wenezuelską ropę naftową na Kubę w okresie od stycznia do marca tego roku. Trzy z firm mają siedzibę w Liberii. Każda z nich jest właścicielem jednego tankowca. Czwarta firma znajduje się we Włoszech i należy do niej sześć objętych karami statków.

Szef resortu Steven Mnuchin zapowiedział, że dzięki temu zyski trafiają do Maduro, który „rabuje surowce naturalne”. – Ropa należy do narodu wenezuelskiego i nie powinna być używana jako karta przetargowa do wspierania dyktatorów i przedłużania represji – oświadczył Mnuchin.

W Hiszpanii zatrzymano zaś byłego szefa wenezuelskiego wywiadu wojskowego Hugo Carvajala, który według Stanów Zjednoczonych posiada cenne informacje na temat reżimu Maduro. Carvajal trafił do aresztu, w którym pozostanie do rozpatrzenia wniosku o jego ekstradycję. Byłego bliskiego sojusznika Hugo Cháveza dotyczył nakaz aresztowania wydany przez USA w sprawie zarzutów o przemyt narkotyków.

Podczas sobotniej rozprawy Carvajal zaprzeczył, jakoby miał powiązania z przemytem oraz lewacką partyzantką Rewolucyjne Siły Zbrojnych Kolumbii (FARC), za co w 2008 r. zostały na niego nałożone sankcje. Carvajal sprzeciwił się też swojej ewentualnej ekstradycji do USA.

 

Autor: Aleksander Kłos

Powrót

© FORUM S.A