Już dziś Piast może być mistrzem

numer 2327 - 15.05.2019 ▶ Sport

Lada chwila możemy poznać mistrza Polski. Nowy lider ekstraklasy Piast Gliwice będzie dzisiaj bronił pierwszej lokaty w Szczecinie. Pogoń w niedzielę odebrała w Warszawie punkty Legii, teraz mistrzowie Polski liczą, że tego samego dokonają w spotkaniu z Piastem. Jeśli jednak Piast wygra, a Legia przegra, to o tym, kto będzie mistrzem, dowiemy się już dziś.

Legię czeka bardzo trudny wyjazd do Białegostoku. Jagiellonia walczy z Cracovią i Zagłębiem Lubin o prawo gry w eliminacjach Ligi Europy. Piast ma teoretycznie łatwiej, ale Pogoń także w Warszawie nie grała o nic i zdołała zremisować.

– Wydaje mi się, że czynnik psychologiczny jest najbardziej istotny, tym bardziej w tym momencie sezonu – tłumaczył wczoraj słabszą postawę Legii w tym meczu jej trener Aleksandar Vuković. – Wystawimy ludzi, którzy podołają ważności tego meczu pod każdym wzgledem, nie tylko mentalnym. Brak w zespole Jagiellonii jej najlepszego napastnika Jesúsa Imaza to rzecz istotna. Drużyna zawsze odczuwa brak kluczowego zawodnika. Po meczu z Lechem wygraliśmy trudny mecz w Gdańsku. Są podstawy ku temu, aby udowodnić, że więcej jest w nas momentów, w których nasza postawa, zaangażowanie i energia są na najwyższym poziomie. Przyjdzie czas na analizę, dlaczego brakuje nam regularności i jesteśmy skazani na walkę do ostatnich sekund – dodał trener Legii.

Gliwiczanie są rewelacją ekstraklasy w 2019 r. Od 15 lutego rozegrali 14 meczów i aż 12 z nich zakończyli zwycięsko. W Szczecinie nie będą jednak mieli łatwo. Ze słów szkoleniowca Pogoni Kosty Runjaicia wynika, że Legia może być spokojna o zaangażowanie szczecińskich piłkarzy.

– Obiecałem trenerowi Legii, że w środę w meczu z Piastem damy z siebie wszystko. Będzie to nasz ostatni mecz na własnym boisku w sezonie i chcemy godnie pożegnać się z naszymi kibicami – przyznał po meczu z Legią Runjaić.

Piłkarze Piasta liczą jednak, że ze Szczecina wrócą z trzema punktami.

– To na pewno ekscytująca sprawa być w tym miejscu, w którym jesteśmy w końcówce rozgrywek. Nie jesteśmy jednak jedynym kandydatem, walka trwa. Wszyscy jesteśmy głodni tego, żeby spróbować ligę wygrać, żeby stać się częścią historii tego klubu. Trzeba łapać te sprzyjające momenty i wyciągnąć z tego wszystkiego, ile się da – mówi Tom Hateley, pomocnik klubu, który w poprzednim sezonie utrzymanie zapewnił sobie dopiero w ostatniej kolejce, po wygranej 4:0 z Termaliką Nieciecza.

Lechię Gdańsk, trzeci zespół, który ma jeszcze teoretycznie szanse na mistrzostwo, czeka mecz w Poznaniu z Lechem. Najprawdopodobniej będzie on pożegnaniem trenera Dariusza Żurawia z własną publicznością. Za Lechem fatalny sezon. Miał go ratować Żuraw, ale mu się nie udało – Lech nie zdołał awansować do europejskich pucharów.

– Walczymy o trzy punkty z Lechią i o następne trzy z Piastem. Chcemy zakończyć ten sezon dobrą grą i jakąś zdobyczą punktową. Wierzę, że uda mi się jeszcze zmobilizować chłopaków na te dwa mecze i osiągnąć korzystne wyniki – powiedział Żuraw.

Autor: Artur Szczepanik

Powrót

© FORUM S.A